Na sześć miesięcy więzienia koreański sąd skazał amerykańskiego youtubera Johnny’ego Somali. 25-latek odpowie za pocałowanie pomnika upamiętniającego niewolnice seksualne z czasów japońskiej okupacji – podaje "The Guardian".
- Amerykański youtuber Johnny Somali został skazany w Korei Południowej.
- Jego zachowanie wywołało falę oburzenia i potępienia wśród Koreańczyków.
- Gdzie jeszcze filmiki youtubera wywołały kontrowersje? Przeczytaj cały artykuł, żeby się dowiedzieć.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
O Somalim zrobiło się głośno, kiedy w sieci opublikował kontrowersyjne filmiki z Korei Południowej i Japonii.
Na jednym z nich z 2024 roku tańczył w niestosowny sposób i pocałował pomnik upamiętniający Koreanki zmuszane przez japońskie siły okupacyjne przed II wojną światową i w jej trakcie do niewolnictwa seksualnego.
Filmik wywołał gniew społeczeństwa. Wielu komentatorów potępiło zachowanie Amerykanina. Media podawały, że mężczyzna był obrażany, a nawet fizycznie atakowany przez oburzonych Koreańczyków. Ostatecznie youtuber skasował nagranie i przeprosił za swoje zachowanie. Tłumaczył, że "nie zdawał sobie sprawy ze znaczenia tego pomnika".
To jednak pomogło niewiele. Również w 2024 roku koreańskie władze postawiły mężczyźnie zarzuty naruszania porządku publicznego i utrudniania prowadzenia działalności gospodarczej. Youtuber otrzymał też zakaz opuszczania kraju.
"Sąd skazał go na sześć miesięcy więzienia" - przekazał dziś rozmowie z AFP przedstawiciel Sądu Okręgowego Seul Zachodni, odpowiadając na pytanie dotyczące sprawy Somaliego.
Historia z Korei nie była pierwszą, która rozwścieczyła widzów youtubera. W 2023 roku w Japonii w metrze drwił z Nagasaki i Hiroszimy - dwóch miast zniszczonych przez amerykańskie bomby atomowe w 1945 roku.