Birmańskie wojska przeprowadziły atak z morza i powietrza na zajęte w czwartek przez Armię Arakanu (AA) miasto portowe Pauktaw w Zatoce Bengalskiej na zachodnim wybrzeżu Birmy - podaje agencja Reutera. W wyniku walk z miasta uciekło ok. 20 tys. osób.

REKLAMA

W poniedziałek informowaliśmy o zajęciu przez birmańskich bojowników dwóch miast w zachodniej części kraju na granicy z Indiami.

Walki o Pauktaw

Bojownicy z Armii Arakanu (Arakan to dawna nazwa stanu Rakhine) rozpoczęli w tym tygodniu ofensywę na zachodzie kraju wymierzoną w siły wojskowej junty.

W czwartek nad ranem AA przejęła kontrolę nad miastem Pauktaw, po wcześniejszym zajęciu posterunku policji w środę wieczorem.

"Wojsko junty wysłało dwa helikoptery około godziny 9:20. Bombardowali i strzelali z karabinów maszynowych. Ludzie musieli ukryć się w przygotowanych przez siebie okopach. Nikt nie odważył się wybiec ze swoich domów" - relacjonuje mieszkaniec Pauktaw cytowany przez portal Irrwanddy.

#Myanmar : sounds of explosions can be heard in Pauktaw (#Rakhine state) as junta vessels and helicopters are shelling the town from the air and sea.Source: https://t.co/hzKDvyKNXo pic.twitter.com/PLiPZcd9nl

ThomasVLingeNovember 16, 2023

Sytuacja uległa zmianie, kiedy wojska junty otworzyły ogień z okrętów wojennych około godziny 13.

"Potem wszyscy uciekliśmy do wiosek, z dala od szlaków wodnych, ponieważ ostrzał z okrętów trwał nieprzerwanie" - dodał świadek.

Według Radia Wolna Azja z miasta uciekło ok. 20 tys. mieszkańców.

Portal Myanmar Now poinformował, że wyniku skoordynowanych ostrzałów wojska junty odzyskały kontrolę nad miastem w piątek ok. godziny 15. (g. 10 rano w Polsce).

Sytuacja w Birmie

W lutym 2021 r. birmańska armia aresztowała przywódców rządzącej w tym kraju Narodowej Ligi na rzecz Demokracji (NLD), w tym faktyczną przywódczynię kraju Aung San Suu Kyi.

Od zamachu stanu i przejęcia władzy przez juntę Birma pogrążona jest w chaosie politycznym i gospodarczym. Wojskowe władze brutalnie tłumiły ogólnokrajowe protesty przeciwko puczowi, wielokrotnie otwierając ogień do demonstrantów.

Istniejący od 2019 roku zbrojny sojusz grup etnicznych o nazwie "Three Brotherhood" - w którego skład wchodzą Armia Arakanu (AA), Birmańska Krajowa Armia Sojuszu Demokratycznego i Narodowa Arma Wyzwolenia Ta'ang - pod koniec października rozpoczął kontrofensywę "Operacja 1027".

Jest ona skierowana przeciwko juncie, która w 2021 roku dokonała zamachu stanu. Dotychczas grupy oporu odbiły liczne miasta na terenie kraju, zwłaszcza ośrodki leżące na granicy z Chinami i Indiami.

Agencja AFP przypomina, że bojownicy AA od lat walczą o autonomię regionu zamieszkanego przez grupę etniczną Rohingja, której członkowie są uważani za bezpaństwowców przez państwo birmańskie od 1982 r. Starcia między AA a armią spowodowały wysiedlenie ponad 200 tys. osób w 2019 r., czyli prawie co piątego mieszkańca regionu.