Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oraz sekretarz stanu Marco Rubio zapowiadają przełomowe zmiany w polityce wobec Kuby. W obliczu pogłębiającego się kryzysu gospodarczego i humanitarnego na wyspie amerykańska administracja sugeruje możliwość wsparcia dla zmiany władzy w Hawanie.
- Prezydent USA Donald Trump zapowiada rychłe działania wobec Kuby.
- Sekretarz stanu Marco Rubio podkreśla konieczność zmiany władz na wyspie.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Kuba od miesięcy zmaga się z poważnym kryzysem gospodarczym, który dotyka niemal każdą dziedzinę życia mieszkańców wyspy. Braki w dostawach prądu, rosnące ceny żywności i leków oraz pogłębiająca się izolacja międzynarodowa sprawiają, że sytuacja humanitarna staje się coraz trudniejsza. Kraj stoi na skraju zapaści, a dotychczasowe wsparcie ze strony sojuszników, takich jak Wenezuela, zamarło.
Podczas spotkania z premierem Irlandii Michealem Martinem prezydent Donald Trump został zapytany o plany wobec Kuby. Kuba w tej chwili jest w bardzo złej kondycji. Rozmawiam z Markiem (Rubio - przyp. red.) i wkrótce zrobimy coś z Kubą - zapowiedział amerykański przywódca.
To już kolejna w ostatnich dniach deklaracja, w której Trump sugeruje możliwość podjęcia kroków wobec rządu w Hawanie. Wcześnie mówił, że Kuba to "upały kraj" i jego zdaniem będzie miał "zaszczyt" go przejąć. Dodał, że to kraj, który nie ma "niczego" oprócz pięknych krajobrazów i wspaniałych ludzi.
Sekretarz stanu Marco Rubio, którego rodzice pochodzą z Kuby, nie pozostawia złudzeń co do oczekiwań Waszyngtonu. Sedno sprawy jest takie, że ich gospodarka nie działa. To gospodarka niefunkcjonalna. To, co mają, przetrwało dzięki dotacjom ze Związku Radzieckiego, a teraz z Wenezueli. Nie otrzymują już dotacji, więc mają poważne kłopoty, a ludzie u władzy nie wiedzą, jak to naprawić, więc muszą mieć nowych ludzi u władzy - podkreślił Rubio.
Według niego zniesienie amerykańskiego embarga wobec Kuby będzie możliwe dopiero po przeprowadzeniu realnych reform politycznych i zmianie przywództwa.
Według doniesień medialnych strategia Stanów Zjednoczonych wobec Kuby może przypominać działania podjęte wcześniej wobec Wenezueli. Celem miałoby być wsparcie dla nowych liderów, którzy wywodzą się z dotychczasowego reżimu, ale są gotowi na zmiany.
Sekretarz stanu prowadził już rozmowy z wnukiem byłego prezydenta Raula Castro, Raulem Guillermo Rodriguezem Castro, co może świadczyć o poszukiwaniu nowych rozwiązań politycznych na wyspie.