Roksana L., 23-letnia Polka, która została skazana na osiem lat więzienia za znęcanie się nad 21 dziećmi w żłobku w Twickenham w Wielkiej Brytanii, już wkrótce ma zostać deportowana do Polski. Rodzice ofiar ostrzegają: Jeśli nie będzie nad nią nadzoru, może skrzywdzić kolejne dzieci.

REKLAMA

  • Więcej informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Roksana L. pracowała w żłobku Riverside Nursery w Twickenham od stycznia do czerwca 2024 roku. W tym czasie dopuściła się serii przerażających aktów przemocy wobec najmłodszych podopiecznych. Jak ustalił sąd, opiekunka "szczypała, biła, kopała, ciągnęła za uszy, włosy i palce u stóp". Jej okrutne zachowanie wyszło na jaw w czerwcu 2024 roku, kiedy została wysłana do domu po tym, jak przyłapano ją właśnie na szczypaniu dzieci.

Wkrótce potem żłobek został zamknięty, a sprawa trafiła do sądu. L. przyznała się do siedmiu zarzutów okrucieństwa wobec osób poniżej 16. roku życia, a po procesie została uznana winną kolejnych czternastu przypadków. We wrześniu 2025 roku została skazana na osiem lat więzienia.

Deportacja zamiast kary? Rodzice nie kryją oburzenia

L. w najbliższy czwartek ma zostać deportowana do Polski. Rodziców ofiar o decyzji poinformowano zaledwie tydzień wcześniej. W liście do brytyjskiego parlamentu Munira Wilson, posłanka Liberalnych Demokratów, podkreśliła, że rodzice nie otrzymali żadnych informacji na temat tego, czy kobieta będzie kontynuować odbywanie kary w Polsce, czy też zostanie zwolniona na wolność.

Rodzice są zrozpaczeni i czują się oszukani przez system. Oczekiwaliśmy, że wyrok zostanie wykonany. Teraz okazuje się, że tak nie będzie. Kara miała być nie tylko formą odpłaty, ale też przestrogą dla innych. Jeśli cudzoziemcy wiedzą, że nie muszą odbywać wyroków, to gdzie tu sprawiedliwość - mówi jeden z rodziców w rozmowie z BBC.

Brytyjskie władze: Poinformowaliśmy polskie służby

Minister ds. bezpieczeństwa granic i azylu, Alex Norris, zapewnił, że polskie organy ścigania zostały poinformowane o wyroku L. "Chociaż L. nie musi odbywać reszty kary w Polsce, przekazaliśmy polskim służbom informacje o jej skazaniu, aby mogły podjąć odpowiednie działania zabezpieczające" - napisał w liście do Muniry Wilson.

Jednocześnie brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że Roksana L. otrzyma dożywotni zakaz powrotu do Wielkiej Brytanii. Jednak dla rodziców to za mało. Chcemy wiedzieć, jakie środki zapobiegawcze zostaną podjęte w Polsce. Czy ktoś będzie ją nadzorował? Czy nie zatrudni się ponownie w żłobku lub przedszkolu - pytają z niepokojem.

Rodzice są przerażeni. Chcą sprawiedliwości dla swoich dzieci. Jeśli ktoś łamie prawo w naszym kraju, powinien odbyć karę do końca, zanim zostanie deportowany. Skąd mamy wiedzieć, czy nie skrzywdzi kolejnych dzieci w Polsce lub innym kraju - mówi Wilson.