W Neapolu wprowadzono zakaz serwowania surowych owoców morza w restauracjach. Decyzja ta została podjęta po gwałtownym wzroście liczby przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A, które powiązano ze spożyciem skażonych małż i ostryg. Za złamanie zakazu grożą wysokie kary finansowe - do 20 tys. euro.

REKLAMA

  • Zakaz podawania surowych owoców morza w restauracjach w Neapolu.
  • Ponad 150 przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A w ostatnich tygodniach.
  • Źródłem zakażeń były skażone małże i ostrygi.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Pilne rozporządzenie podpisał burmistrz Neapolu Gaetano Manfredi. Zakaz dotyczy wszystkich restauracji oraz punktów gastronomicznych na terenie miasta. Władze podkreślają, że decyzja ma na celu ochronę zdrowia mieszkańców i ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby.

Wzrost zachorowań i źródło zakażeń

W ostatnich tygodniach w Neapolu odnotowano ponad 150 przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A. To znacznie więcej niż w poprzednich latach. Służby sanitarne ustaliły, że źródłem zakażeń były skażone partie małż i ostryg pochodzących z okolicznych akwenów. Zakażone owoce morza trafiły do lokalnych restauracji, co przyczyniło się do rozprzestrzenienia się choroby.

Władze miasta apelują do mieszkańców, aby nie spożywali surowych owoców morza także w domach. Zalecają przestrzeganie zasad bezpieczeństwa żywności, takich jak dokładne gotowanie produktów pochodzenia morskiego oraz dbanie o higienę podczas przygotowywania posiłków.

Protesty sprzedawców

Wprowadzenie zakazu wywołało protesty wśród sprzedawców ryb i owoców morza. Przed siedzibą urzędu miasta zgromadzili się przedsiębiorcy, którzy podkreślają, że restrykcje prowadzą do poważnych strat finansowych. Domagają się oni dokładniejszego zbadania przyczyn wzrostu zachorowań i wprowadzenia bardziej precyzyjnych rozwiązań.