Budapeszt oskarżył Komisję Europejską i Ukrainę o blokowanie dostaw rosyjskiej ropy. Do tych zarzutów odniósł się Radosław Sikorski, który określił Węgry mianem "najbardziej skorumpowanego kraju w Unii Europejskiej".

REKLAMA

  • Węgry zostały określone przez polskiego wicepremiera jako "najbardziej skorumpowany kraj w UE".
  • Szef węgierskiego MSZ twierdzi, że Komisja Europejska sprzymierzyła się z Ukrainą i węgierską opozycją, by blokować dostawy ropy przed wyborami parlamentarnymi.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Od końca stycznia 2026 roku Węgry i Słowacja borykają się z poważnymi problemami w dostawach rosyjskiej ropy naftowej. Wszystko za sprawą uszkodzenia rurociągu "Przyjaźń", który transportuje surowiec przez Ukrainę. Według strony ukraińskiej rurociąg został poważnie uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków i obecnie trwają prace naprawcze.

Jednak władze w Budapeszcie i Bratysławie sugerują, że Ukraina celowo opóźnia przywrócenie transportu ropy. Sytuacja ta wywołała napięcia nie tylko na linii Węgry-Ukraina, ale również w relacjach Budapesztu z Brukselą.

Oskarżenia pod adresem Komisji Europejskiej

W poniedziałek szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto oskarżył Komisję Europejską o "sprzymierzenie się" z Ukrainą i węgierską opozycją w celu blokowania dostaw ropy na Węgry. Według Szijjarto działania te mają miejsce tuż przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi i są wymierzone w rząd Viktora Orbana.

Oskarżenia te spotkały się z ostrą odpowiedzią ze strony polskiego wicepremiera Radosława Sikorskiego, który podkreślił, że tego typu narracje pojawiają się regularnie, a Węgry same są odpowiedzialne za swoją sytuację w Unii Europejskiej.

Węgry na cenzurowanym

Węgry od lat są krytykowane przez instytucje unijne za łamanie zasad praworządności i brak przejrzystości w zarządzaniu funduszami europejskimi. W 2020 roku państwa członkowskie oraz Parlament Europejski przyjęły tzw. mechanizm warunkowości, który ma chronić budżet UE przed nadużyciami i zapewnić prawidłowe wydatkowanie środków.

Węgry, mimo że same poparły ten mechanizm, obecnie są jedynym krajem w Unii, dla którego zarówno fundusze z polityki spójności, jak i Krajowego Planu Odbudowy pozostają zawieszone. Dla porównania, środki dla Polski zostały odblokowane w 2024 roku po spełnieniu przez Warszawę wymogów dotyczących praworządności.

Prokuratura Europejska

Dodatkowe kontrowersje wzbudza fakt, że Węgry nie przystąpiły do Prokuratury Europejskiej, instytucji powołanej do ścigania przestępstw finansowych związanych z funduszami UE. Według Radosława Sikorskiego, jest to jeden z powodów, dla których Węgry pozostają pod lupą Brukseli. Wicepremier nie szczędził ostrych słów, sugerując, że kraj ten musi zaprzestać łamania praworządności i nadużywania środków unijnych, jeśli chce odzyskać zaufanie wspólnoty.

Jak się kradnie, to się traci pieniądze, trzeba przestać kraść i przestać łamać praworządność - skwitował wicepremier.