W północno-zachodnim Londynie doszło do kolejnej próby podpalenia synagogi. To już trzeci atak na żydowskie obiekty w stolicy Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich dni. "To jest odrażające i nie będzie tolerowane. Ataki na naszą społeczność żydowską to ataki na Wielką Brytanię" – podkreślił we wpisie na platformie X premier kraju Keir Starmer.

REKLAMA

  • W Londynie doszło do próby podpalenia synagogi Kenton United.
  • To kolejny atak na obiekt żydowski w Londynie w ciągu kilku dni.
  • Podobne ataki wymierzone w społeczność żydowską odnotowywane są w całej Europie.
  • Najważniejsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak poinformowała BBC, nieznani sprawcy podjęli próbę podpalenia synagogi Kenton United. Na miejsce natychmiast wezwano policję i straż pożarną. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak w jednym z pomieszczeń odnotowano niewielkie uszkodzenia spowodowane dymem.

To już trzeci atak na żydowski obiekt w stolicy Wielkiej Brytanii w ciągu zaledwie kilku dni.

Według organizacji Community Security Trust (CST), która od lat zapewnia ochronę społeczności żydowskiej na Wyspach, sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca. "Ataki na społeczność żydowską nabierają tempa" - napisał we wpisie na Facebooku naczelny rabin Wielkiej Brytanii, Ephraim Mirvis.

Zareagował również premier Keir Starmer. "Jestem zaszokowany ostatnimi antysemickimi próbami podpaleń w północnym Londynie. To jest odrażające i nie będzie tolerowane. Ataki na naszą społeczność żydowską to ataki na Wielką Brytanię" - podkreślił szef brytyjskiego rządu.

I am appalled by recent attempted antisemitic arson attacks in North London. This is abhorrent and it will not be tolerated. Attacks on our Jewish community are attacks on Britain. We are increasing visible policing and those responsible will be found and brought to justice....

Keir_StarmerApril 19, 2026

Seria ataków

Ostatnie dni przyniosły prawdziwą falę przemocy wymierzoną w żydowską społeczność. W piątek wieczorem podpalono budynek w Londynie, który wcześniej był wykorzystywany przez organizację żydowską.

Zaledwie dwa dni wcześniej, w środę, doszło do podpalenia synagogi w pobliskiej dzielnicy Finchley.

Pod koniec marca z kolei w dzielnicy Golders Green, gdzie około połowę mieszkańców stanowią Żydzi, podpalono cztery ambulanse należące do społeczności żydowskiej.

Do wszystkich tych ataków przyznała się nieznana wcześniej grupa Harakat Aszab al-Jamin al-Islamijja, powiązana z Iranem.

Ich działania polegały głównie na podpalaniu obiektów lub użyciu niewielkich improwizowanych ładunków wybuchowych. Ataki przeprowadzano nocą, a następnie szeroko informowano o nich w mediach społecznościowych powiązanych z proirańskimi środowiskami.

Niepokojące sygnały z całej Europy

Jak alarmuje Międzynarodowe Centrum Zwalczania Terroryzmu w Hadze (ICCT), seria zamachów na żydowskie cele w Europie może wskazywać na inspirowaną przez Iran operację hybrydową.

W ostatnich tygodniach podobne ataki miały miejsce nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także w Belgii i Holandii. Celem były synagogi, restauracje i szkoły żydowskie.

W piątek brytyjska policja poinformowała również o wszczęciu śledztwa w sprawie incydentu w pobliżu ambasady Izraela w Londynie. W internecie pojawiły się bowiem doniesienia o użyciu dronów z "niebezpiecznymi substancjami" przez jedną z grup.