Rosja rozmieściła co najmniej 15 najnowocześniejszych myśliwców Su-57 w bazie lotniczej Dziomgi, położonej niedaleko granicy z Japonią i Chinami. Według analiz ukraińskiego wywiadu to wyraźny sygnał w stronę sąsiadów i element szerszej strategii militarnej na Dalekim Wschodzie.
- Rosja przeniosła 15 myśliwców Su-57 do bazy Dziomgi nad Amurem, blisko granicy z Japonią i Chinami.
- W bazie stacjonują także inne rosyjskie maszyny: 18 Su-35S, 3 MiG-31BM oraz 2 śmigłowce Mi-8.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Według najnowszych analiz zdjęć satelitarnych Rosja przerzuciła 15 myśliwców piątej generacji Su-57 do bazy lotniczej Dziomgi w obwodzie chabarowskim. Baza ta, położona niedaleko granicy z Japonią i Chinami, jest jednym z kluczowych punktów strategicznych rosyjskiego lotnictwa na Dalekim Wschodzie.
Oprócz nowoczesnych Su-57, w Dziomgi stacjonuje również 18 myśliwców Su-35S, trzy przechwytujące MiG-31BM oraz dwa śmigłowce Mi-8. Takie rozmieszczenie sił wskazuje na rosnące znaczenie tego regionu w rosyjskich planach obronnych.
Według informacji ukraińskiego wywiadu przeniesienie Su-57 może być odpowiedzią na niedawne wydarzenia polityczne w Japonii. Premier Sanae Takaichi zapowiedziała zmianę pacyfistycznej konstytucji i remilitaryzację kraju, by wzmocnić obronę przed potencjalnymi zagrożeniami ze strony Chin i Rosji. Rozmieszczenie rosyjskich myśliwców w pobliżu granicy ma być wyraźnym sygnałem dla Tokio i Pekinu.
Eksperci wojskowi podkreślają, że Su-57 mogą być wykorzystywane do szkoleń z walk powietrznych dla pilotów Su-35 i MiG-31, symulując starcia z amerykańskimi F-35, które stacjonują w japońskich bazach wojskowych. MilitaryWatchMagazine sugeruje, że rosyjskie myśliwce, wspierane przez bombowce, mogą prowadzić misje nie tylko w pobliżu Japonii, ale także dalej na Pacyfiku, nawet w kierunku Alaski. Su-57 to jedne z najnowocześniejszych maszyn bojowych na świecie. Na tle wszystkich typów samolotów wyróżniają się jednym z najdłuższych zasięgów.