Śledztwo w sprawie usługi zamawiania taksówek Yango, spółki zależnej rosyjskiej firmy Yandex, prowadzi holenderski urząd ochrony danych (AP) - podała rozgłośnia BNR. AP bada, czy dane użytkowników aplikacji mogą być przekazywane rosyjskiej Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB).

REKLAMA

Aplikacja taksówkarska Yango, która należy do zarejestrowanej w Holandii rosyjskiej spółki Yandex, jest aktywna w ponad 30 krajach, m.in. w Finlandii i Norwegii. Aplikacja została zakazana w krajach bałtyckich z powodu obaw przed rosyjskim szpiegostwem.

Obawy o szpiegostwo ze strony FSB nie są bezpodstawne, albowiem na początku września w Rosji weszło w życie prawo nakładające na firmy taksówkarskie, w tym Yango, obowiązek zapewnienia FSB nieograniczonego dostępu do swoich danych.

Dane zebrane za pośrednictwem aplikacji do zamawiania przejazdów zostały wykorzystane przez władze do ustalenia adresu rosyjskiego dziennikarza śledczego Iwana Gołunowa i aresztowania go - informował niedawno portal Moscow Times.

Holenderski regulator prowadzi postępowanie w sprawie firmy w związku z tym, iż Yango jest zarejestrowana w Holandii, a władze Finlandii i Norwegii sprzeciwiły się temu, aby przekazywała ona jakiekolwiek dane do Rosji.

Rzecznik Yango oświadczył rozgłośni BNR, że firma całkowicie przestrzega europejskiego prawodawstwa dotyczącego prywatności.