​Australijska policja poinformowała o odnalezieniu ludzkich szczątków w trakcie poszukiwań 85-letniego mieszkańca Sydney, który - według śledczych - został porwany przez pomyłkę prawie dwa tygodnie temu - informuje BBC.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Chris Baghsarian został uprowadzony ze swojego domu w dzielnicy North Ryde w Sydney rankiem 13 lutego. Nagrania z monitoringu ujawniły grupę zamaskowanych mężczyzn, którzy weszli do domu, a następnie wynieśli szarpiącego się seniora i wsadzili go do ciemnego SUV-a.

36 godzin po zdarzeniu policja potwierdziła, że porwanie mogło być pomyłką. Według lokalnych mediów celem napastników miał być mężczyzna powiązany z lokalnym środowiskiem przestępczym lub ktoś z jego bliskich.

Jesteśmy oburzeni, że coś takiego mogło spotkać niewinnego człowieka. Mówię nie tylko w imieniu policji, ale i opinii publicznej - jesteśmy oburzeni lekkomyślnością tych ludzi - powiedział BBC nadinspektor Andrew Marks.

Sydney. Odnaleziono ludzkie szczątki podczas poszukiwań porwanego 85-latka

Śledczy próbują obecnie ustalić tożsamość osoby, której szczątki odnaleziono w pobliżu pola golfowego na obrzeżach Sydney w trakcie poszukiwań 85-latka - podaje BBC.

Policja odmówiła podania jakichkolwiek szczegółów. Wiadomo, że wkrótce zostanie przeprowadzona sekcja zwłok w celu ustalenia przyczyny śmierci.

Rozmawiałem z rodziną i, jak można sobie wyobrazić, są oni głęboko poruszeni - powiedział nadinspektor Andrew Marks.

Jak podaje BBC, kilka dni po porwaniu Chrisa Baghsariana na przedmieściach Sydney znaleziono dwa spalone samochody - w jednym z nich odkryto zakrwawioną wykładzinę, którą policja powiązała zarówno z zaginionym mężczyzną, jak i z opuszczoną nieruchomością w Dural, gdzie - jak przypuszczają - mógł przebywać po uprowadzeniu.

Detektywi porównali wcześniejsze nagrania, na których rzekomo widać było krępowanie i napaść na Baghsariana, i ustalili, że mężczyzna znajdował się na terenie posesji w Dural.

Policja apeluje do wszystkich osób, które mogły zauważyć coś niepokojącego w pobliżu pola golfowego w sobotę 14 lutego, czyli dzień po porwaniu Baghsariana.