Budowa strategicznej linii kolejowej Rail Baltica, mającej połączyć Estonię, Łotwę i Litwę z Polską, napotkała kłopoty. Prezes łotewskiego realizatora projektu ostrzega, że inwestycja może zostać opóźniona nawet o pięć lat, a jej koszty wzrosły niemal czterokrotnie. Brakuje także miliardów euro na dokończenie prac.

REKLAMA

  • Opóźnienia w budowie Rail Baltica mogą sięgnąć nawet 5 lat.
  • Skąd opóźnienia? Jak wzrośnie koszt projektu? Sprawdź!
  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl.

Kolej przyszłości z poważnymi problemami

Według harmonogramu nowa linia kolei szybkich prędkości, biegnąca przez Estonię, Łotwę i Litwę do granicy z Polską, miałaby powstać do 2030 r., a pierwotne plany zakładały nawet, że trasa kolejowa będzie gotowa w 2026 r.

W tym tygodniu na posiedzeniu sejmowej komisji gospodarki narodowej, rolnictwa, środowiska i polityki regionalnej ogłoszono, że brakuje od 3 do 4 mld euro na ukończenie odcinka Rail Baltica na Łotwie.

Projekt zostanie ograniczony?

Szef łotewskiej spółki EDzl (Eiropas Dzelzceļa līnijas) Maris Dzelme, odpowiedzialnej za budowę linii na terenie Łotwy, który był gościem w środowym programie telewizji LTV, przyznał, że konieczna jest zmiana projektu, uwzględniająca mniejszą niż planowano wielkość infrastruktury kolejowej oraz redukcję innych kosztów.

Głównym zadaniem EDzL jest budowa, a nie wyrażanie opinii i spekulacji - skomentował minister transportu Atis Svinka, podkreślając, że choć poszukiwanie dalszego finansowania jest skomplikowane, to wciąż istnieje udokumentowane zobowiązanie trzech państw bałtyckich co do realizacji projektu, zgodnie z planem.

Podejrzenia o korupcję

Na Łotwie, po wykryciu w ostatnich latach nieprawidłowości w finansowaniu projektu Rail Baltica, powołano sejmową komisję śledczą a prokuratura wszczęła postępowanie karne w związku z podejrzeniem korupcji przez funkcjonariuszy publicznych.

Pierwotnie zakładano, że koszt budowy całej linii Rail Baltica (na podstawie cen z 2017 r.) wyniesie około 6 mld euro. Obecnie według opublikowanego w styczniu raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, łączny koszt budowy będzie kilkukrotnie większy i wyniesie blisko 24 mld euro, a rok 2030 r., jako termin ukończenia trasy uznano za nieosiągalny.