Policja Kapitolu aresztowała w pobliżu siedziby Kongresu USA w Waszyngtonie uzbrojonego 18-latka. Mężczyzna ubrany w taktyczną kamizelkę biegł w stronę Kapitolu. Miał przy sobie strzelbę. Nie jest znany motyw jego zachowania.
- Bądź na biężąco. Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
Jak poinformowała na konferencji prasowej Policja Kapitolu, 18-latek uzbrojony w strzelbę wysiadł z samochodu zaparkowanego nieopodal Kapitolu i zaczął biec w stronę Kongresu.
Mężczyzna zastosował się do poleceń funkcjonariuszy, którzy nakazali mu, by rzucił broń. 18-latek następnie położył się na ziemi i został zatrzymany przez policjantów. Nikt nie został ranny. Według Policji Kapitolu mężczyzna miał na sobie kamizelkę taktyczną i taktyczne rękawiczki.
Wiadomo też, że posiadał zapas amunicji. W jego samochodzie znaleziono też hełm i maskę gazową. 18-latek, który nie mieszka w Waszyngtonie, nie był wcześniej znany służbom. "Nasi funkcjonariusze właśnie aresztowali niezidentyfikowaną osobę z przedmiotem przypominającym broń w pobliżu zachodniej strony budynku Kapitolu Stanów Zjednoczonych" - napisała wcześniej Policja Kapitolu w komunikacie.
Powiadomiła też o tymczasowym zamknięciu kilku ulic w pobliżu Kapitolu w związku z działaniami śledczych. "Obecnie nie wydaje się, aby były inne podejrzane osoby lub istniało jakieś zagrożenie" - przekazano. Przedstawiciele obu izb Kongresu przebywają w tym tygodniu poza Waszyngtonem.