Państwa członkowskie UE mogą wykorzystać istniejący unijny fundusz społeczny na bezpłatne przerywanie ciąży kobietom podróżującym do krajów Unii, w których dostęp do bezpiecznych aborcji jest ograniczony - poinformowała w czwartek wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Roxana Minzatu. To odpowiedź na inicjatywę obywatelską "Mój głos, mój wybór" (ang. "My Voice, My Choice"), pod którą podpisało się prawie 1,2 mln obywateli UE, w tym prawie 44 tys. Polaków.
- Czego dotyczy inicjatywa "Mój głos, mój wybór"?
- Jakie stanowisko zajęła Komisja Europejska?
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Celem inicjatywy "Mój głos, mój wybór" było ustanowienie unijnego mechanizmu finansowania bezpiecznej aborcji dla kobiet z krajów o restrykcyjnym prawie w tym zakresie. Zdaniem Minzatu inicjatywa ta porusza ważny temat dla zdrowia i bezpieczeństwa kobiet.
Komisja Europejska w wydanym komunikacie poinformowała państwa członkowskie, że mogą korzystać z funduszy UE w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+) w celu wsparcia dostępu do aborcji dla dziewcząt i kobiet w trudnej sytuacji.
Przeanalizowaliśmy inicjatywę i doszliśmy do wniosku, że możliwe jest wykorzystanie funduszy UE do wsparcia wysiłków państw członkowskich na rzecz lepszego dostępu do bezpiecznej i legalnej aborcji, a tym samym zmniejszenia liczby niebezpiecznych aborcji - podkreśliła wiceprzewodnicząca KE.
Minzatu zastrzegła jednak, że "państwa członkowskie pozostają odpowiedzialne za swoją politykę zdrowotną oraz organizację i świadczenie usług zdrowotnych".
17 grudnia Parlament Europejski przegłosował rezolucję dotyczącą ustanowienia na poziomie unijnym funduszu solidarnościowego, który by wspierał państwa członkowskie przeprowadzające bezpieczne aborcje u kobiet pochodzących z krajów UE, gdzie dostępu do aborcji nadal nie ma.
Rezolucję tę Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych ocenił jako bezprawną, ponieważ kwestia ta pozostaje wyłączną kompetencją państw członkowskich.