Rosyjska firma najemnicza zwana "grupą Wagnera" rozpoczęła nabór - przypuszczalnie - do pracy w Mali, przy czym nie przyjmuje w swoje szeregi nikogo, kto urodził się na terytorium Ukrainy, w tym w Donbasie i na Krymie - podała rosyjska redakcja BBC News.

REKLAMA

BBC, powołując się na źródła, podała w poniedziałek, że ogłoszenia o naborze ukazały się na kontach związanych z "grupą Wagnera" w mediach społecznościowych.

W ogłoszeniach mowa jest o tym, że nie są przyjmowani obywatele Gruzji, ani osoby urodzone na terytorium Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Chodzi więc także o zaanektowany przez Rosję w 2014 roku Krym i o tereny Donbasu, znajdujące się pod kontrolą prorosyjskich separatystów.

Według BBC "wielu uczestników działań bojowych na wschodzie Ukrainy" jest niezadowolonych z tego ograniczenia.

Źródła BBC poinformowały, że najemnicy poszukiwani są prawdopodobnie do pracy w Mali. Nabór odbywa się na poligonie Molkino w Kraju Krasnodarskim na południu Rosji.

25 września szef dyplomacji Rosji Siergiej Ławrow potwierdził, że rząd Mali chce zatrudnić rosyjskich najemników z "grupy Wagnera".

"Grupa Wagnera" to nieoficjalna nazwa formacji, która - według mediów niezależnych - brała udział w walkach w Donbasie, Syrii i Libii. Media wiążą tę "prywatną firmę wojskową" ze zbliżonym do Kremla biznesmenem Jewgienijem Prigożynem.

Działalność najemnicza oficjalnie jest w Rosji zakazana.