Zamieszki wybuchły w czasie demonstracji przeciwko reformie emerytalnej w Paryżu i innych miastach Francji. Do starć ulicznych doszło wokół stołecznego ratusza. Grupy demonstrantów obrzuciły kamieniami i butelkami policjantów, którzy odpowiedzieli pałkami, gazem łzawiącym i - według świadków - tzw. granatami przeciwokrążeniowymi.
Szturmowe oddziały policji rozpędziły wokół paryskiego ratusza grupy młodych demonstrantów, które zaczęły podpalać pojemniki ze śmieciami, niszczyć przystanki autobusowe, rozbijać witryny sklepowe i demolować agencje bankowe.
Według świadków funkcjonariusze użyli też tzw. granatów przeciwokrążeniowych, które zawierają rozpryskujące się w promieniu wielu metrów kawałki kauczuku. Potwierdzają to francuskie media. Są ranni wśród protestujących. Według związkowców liczba demonstrantów sięga w Paryżu 400 tysięcy.
Najnowsze
Najpopularniejsze
-
Wtorek, 14 kwietnia (18:22)Niezdecydowany Trump. Wystarczyło 30 minut, by zmienił zdanie ws. Iranu
-
Wczoraj, 15 kwietnia (12:13)Nowy następca Orbana w UE. "Przyjaciel Kremla, będzie wetował jeszcze mocniej"
-
Wczoraj, 15 kwietnia (10:35)Za późno na Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobry
-
Wczoraj, 15 kwietnia (06:40)Sąd zdecydował ws. budowy zamku w Stobnicy. Zapadł kluczowy wyrok
-
Wczoraj, 15 kwietnia (10:57)Trump kontra papież. Jest oświadczenie Episkopatu Polski
-
Wtorek, 14 kwietnia (16:44)Nagły zwrot w sprawie cieśniny Ormuz? Iran wysyła sygnał do USA


