Wybory samorządowe mają się odbyć pół roku później, dopiero w kwietniu 2024 roku. Sejm przyjął ustawę o wydłużeniu kadencji samorządów do 30 kwietnia 2024 r.

REKLAMA

Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 231 posłów, przeciw było 209, a od głosu wstrzymała się 1 osoba.

Przeciwko rozwiązaniu wspólnie głosowała cała poselska opozycja. PiS wspierali tylko kukizowcy i posłowie niezrzeszeni.

Opozycja cały czas uważa, że to polityczna strategia. Według opozycji PiS boi się porażki w wyborach lokalnych, które powinny odbyć się przed wyborem posłów i senatorów, więc zmienia kolejność. Nie ma więc - zdaniem polityków - żadnych powodów organizacyjnych czy logistycznych. Jest tylko wyborcza kalkulacja.

W Senacie opozycja będzie domagała się odrzucenia przepisów w całości, co i tak nie zmieni ostatecznej decyzji, bo do przesunięcia wyborów samorządowych PiS-owi udało się przekonać także prezydenta Andrzeja Dudę.

Kiedy wybory samorządowe?

Według ustawy władze lokalne powinniśmy wybrać 7 lub 14 kwietnia 2024 roku.

Ustawa przewiduje, że kadencja: rad gmin, rad powiatów oraz sejmików województw; rad dzielnic miasta stołecznego Warszawy; wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, która upływa w 2023 r., ulega przedłużeniu do dnia 30 kwietnia 2024 r. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Zgodnie z pierwotnym kalendarzem wyborczym, wybory samorządowe wypadały jesienią 2023 r. w związku z tym, że w 2018 r. wydłużono kadencję samorządów z 4 do 5 lat (ostatnie wybory samorządowe odbyły się 21 października 2018 r.). Jesienią 2023 r. wypada konstytucyjny termin wyborów parlamentarnych (ostatnie odbyły się 13 października 2019 r.). Na wiosnę 2024 r. wypadają natomiast wybory do Parlamentu Europejskiego (ostatnie odbyły się 26 maja 2019 r.).