Wysłuchanie w sprawie Pegasusa odbyło się w komisji do spraw wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego. Uczestniczyła w nim prokurator Ewa Wrzosek, która twierdzi, że była inwigilowana za pomocą oprogramowania od czerwca do sierpnia 2021 roku.

REKLAMA

Przy aktualnym układzie politycznym kwestia używania Pegasusa w Polsce nie zostanie wyjaśniona w sposób skuteczny - stwierdziła w PE Ewa Wrzosek i wskazała, że liczy na pomoc UE. Chodzi o powołanie w Parlamencie Europejskim specjalnej komisji dochodzeniowej. To zresztą postulat grupy liberałów, który znajduje coraz większe poparcie innych grup politycznych, chociaż do powołania takiej komisji jest jeszcze długa droga.

Pojawił się też apel, aby kwestia korzystania z tego typu szpiegowskiego oprogramowania została uregulowana na szczeblu unijnym.

Komisja ds. wolności obywatelskich PE zajmie się sprawą Pegasusa pod koniec marca.

Wrzosek, Brejza, Giertych zeznawali przed komisją senacką

Ewa Wrzosek jest wśród osób, które zeznawały ws. inwigilacji w Senacie. Senacka komisja nadzwyczajna, która wyjaśnia od połowy stycznia przypadki nielegalnej inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus, nie ma uprawnień śledczych. Jej powołanie to pokłosie ustaleń działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab. Podała ona, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus byli inwigilowani mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek, senator KO Krzysztof Brejza, lider AGROunii Michał Kołodziejczak i współautor książki o Mariuszu Kamińskim Tomasza Szwejgiert.

Prace senackiej komisji rozpoczęły się przed dwoma tygodniami. Senatorowie wysłuchali m.in. ekspertów z kanadyjskiej grupy Citizen Lab, byłego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, obecnego prezesa Izby Mariana Banasia, senatora Krzysztofa Brejzę oraz mec. Romana Giertycha.

Jak działa Pegasus?

Pegasus umożliwia zdalny dostęp do zainfekowanych telefonów komórkowych. Sprzedawane organom wywiadowczym i organom ścigania na całym świecie oprogramowanie szpiegujące, wykorzystuje luki w zabezpieczeniach systemów operacyjnych Android i iPhone, by uzyskać dostęp do zawartości urządzenia - od wiadomości po zdjęcia.

Program pozwala również na zdalną aktywację kamery i mikrofonu w telefonie bez wiedzy ofiary.