Sejm podjął decyzję w sprawie dwóch minister rządu Donalda Tuska. Posłowie w głosowaniu odrzucili wnioski opozycji o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Obie panie pozostają na swoich stanowiskach.

REKLAMA

  • Sejm odrzucił wnioski opozycji o odwołanie minister Pauliny Hennig-Kloski i Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
  • Minister klimatu i środowiska oraz minister zdrowia nie zostały odwołane.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Kto jak głosował?

Za odwołaniem Pauliny Hennig-Kloski głosowało 213 posłów, 238 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Wspólnie z opozycją za odwołaniem minister głosował poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz. Już wcześniej zapowiedział taki ruch.

Za wyrażeniem wotum nieufności wobec Jolanty Sobierańskiej-Grendy zagłosowało 212 posłów, w tym wszyscy obecni na sali posłowie PiS i Konfederacji. Przeciw wotum nieufności było 238 posłów koalicji - 155 z KO, 32 z PSL-TD, 20 z Lewicy, 13 z Polski 2050, 15 Centrum i 3 posłów niezrzeszonych.

Zarzuty opozycji

Czwartkowe głosowanie poprzedziła przedpołudniowa debata w Sejmie nad wnioskami o wotum nieufności dla obu minister.

W debacie nad odwołaniem Hennig-Kloski posłowie PiS i Konfederacji zarzucili szefowej MKiŚ m.in. nieprawidłowości w realizacji programu "Czyste Powietrze", m.in. kilkunastomiesięczne opóźnienia w wypłacie dotacji dla firm, które obsługiwały ten program, a także żądanie zwrotu dotacji od "Bogu ducha winnych beneficjentów". Janusz Kowalski (PiS) mówił, że system kaucyjny przygotowany przez resort klimatu został wprowadzony wbrew opinii większości Polaków, a korzystają na nim zagraniczne koncerny.

W debacie nad wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy zarzucano szefowej Ministerstwa Zdrowia m.in., że nie przedstawiła żadnej spójnej strategii naprawy ochrony zdrowia wobec pogarszającej się sytuacji. Polityka minister zdrowia to zimna, wyrachowana, biurokratyczna znieczulica - mówiła posłanka PiS Katarzyna Sójka. Głównymi tematami były zadłużone szpitale i kolejki do lekarzy.

Donald Tusk o śmieciach po rządach PiS

Premier Donald Tusk podczas debaty stwierdził, że intencją opozycji jest zamienienie Polski w pole nieustannej walki i konfrontacji. Dodał, że tak słabego uzasadnienia dla wotum nieufności jeszcze w tej izbie nie słyszał. Podkreślił też, że minister Hennig-Kloska poświęca gros swojej pracy na "sprzątanie politycznych i tych faktycznych śmieci" po ośmiu latach rządów PiS.

Premier podziękował opozycji, ponieważ - jak mówił - to właśnie dzięki politykom PiS i Konfederacji "Polska zobaczy, że koalicja 15 października nie da się podzielić".

Zapewnił, że rząd "nie bawi się w walki szaleńców w klatce". Zwrócił się też do posła niezrzeszonego Łukasza Mejzy - wykluczonego w środę z klubu PiS. Zdejmij marynarkę chłopie, bo dziwnie wyglądasz w klatce w tej marynarce - powiedział Tusk. W ostatnim czasie w mediach Mejza przyznał, że rozważa udział w walce MMA jednej z federacji tzw. freak fightów.

Wnioski o wotum nieufności

Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski trafił do Sejmu pod koniec marca, podpisało się pod nim ok. 100 posłów, głównie z Konfederacji oraz PiS. We wniosku minister zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu "Czyste Powietrze", a także zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, czy "sabotaż państwa" przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.

Z kolei za odwołaniem minister zdrowia opowiadają się m.in. posłowie PiS, którzy krytykują działania resortu i wskazują na pogarszającą się sytuację w systemie ochrony zdrowia. We wniosku o wotum nieufności szefowej MZ zarzucono, że nie przedstawiła żadnej spójnej strategii naprawy systemu, "a jedynym namacalnym osiągnięciem jej kadencji jest nieudolnie ukrywana lista drastycznych cięć w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia".

W budżecie NFZ na 2026 wynoszącym 221 mld zł jest luka sięgająca według ostatnich szacunków 18 mld zł. Od 1 kwietnia NFZ ograniczył finansowanie niektórych badań diagnostycznych, co w 2026 r. ma przynieść 625 mln zł oszczędności.