W rozmowie z agencją Reutera premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska będzie mogła rozmieścić miny przeciwpiechotne na swojej wschodniej granicy w ciągu 48 godzin od wyjścia z konwencji ottawskiej. Decyzja ta ma związek z rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji i realizacją projektu "Tarcza Wschód".
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl.
Polska oficjalnie opuści konwencję ottawską zakazującą produkcji i użycia min przeciwpiechotnych 20 lutego 2026 roku, po sześciomiesięcznym okresie wypowiedzenia rozpoczętym w sierpniu ubiegłego roku.
Premier Donald Tusk podkreślił, że wycofanie się z traktatu umożliwi szybkie rozmieszczenie min w razie pojawienia się zagrożenia.
Rozmieszczenie min przeciwpiechotnych ma być elementem projektu "Tarcza Wschód", którego celem jest wzmocnienie ochrony granic Polski z Białorusią i rosyjskim obwodem królewieckim. Przy tej okazji poinformował o finalizacji nowoczesnego systemu narzutowego minowania Bluszcz.
Jesteśmy w trakcie finalizowania tego projektu, który jest kluczowy dla naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa naszego terytorium i granicy - powiedział.
PMN Bluszcz jest bezzałogowo-załogowym pojazdem minowania narzutowego, opracowanym wspólnie przez podmioty państwowe i prywatne: Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej, STEKOP S.A., Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej oraz Belma S.A.
W grudniu wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski poinformował, że Polska wznowi produkcję min przeciwpiechotnych po raz pierwszy od czasów zimnej wojny. Miny mają być rozmieszczane na wschodniej granicy, a także potencjalnie eksportowane do Ukrainy.
Polska nie jest jedynym krajem regionu, który decyduje się na opuszczenie Konwencji Ottawskiej. Większość europejskich sąsiadów Rosji, z wyjątkiem Norwegii, rozważa podobne kroki w odpowiedzi na rosnące zagrożenie militarne ze strony Moskwy.