Kwaśne chemikalia trafiły prosto do gleby w miejscu oddalonym o około 200 metrów od tężni solankowych w Inowrocławiu. Jak dowiedział się reporter RMF FM, nielegalny spust tych substancji miał miejsce na posesji, gdzie wytwarzane są kwasy tłuszczowe.

REKLAMA

Reporter RMF FM dowiedział się, że na posesji, na której odkryto chemikalia, działa firma, która w zeszłym roku miała pozbywać się kwasu siarkowego, wylewając go wprost do miejskiego systemu kanalizacji.

Jak ustalono, na posesji wykopane zostały rowy, do których trafiała najprawdopodobniej substancja będąca ciężką fazą po produkcji wolnych kwasów tłuszczowych. Na miejscu pracowali eksperci Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Bydgoszczy.

Trwają analizy chemikaliów. Nie jest więc jeszcze znana skala tego procederu. Nie ma też jeszcze decyzji, czy o sprawie zostanie powiadomiona prokuratura.

Rozmówcy reportera RMF FM zwracają uwagę, że po roztopach, gdy gleba rozmarznie, może dojść do skażenia wód gruntowych.