Do czasu zakończenia przeglądu m.in. procedur oraz warunków bezpieczeństwa obowiązujących w szkoleniu Wojska Polskiego decyzją szefa MON wstrzymane zostaje szkolenie z użyciem materiałów wybuchowych i środków bojowych - podał Sztab Generalny WP.

REKLAMA

"Zgodnie z decyzją Władysława Kosiniaka-Kamysza, wicepremiera, ministra obrony narodowej, Sztab Generalny Wojska Polskiego oraz dowództwa rodzajów sił zbrojnych niezwłocznie przystępują do przeglądu wszystkich procedur oraz warunków bezpieczeństwa obowiązujących w szkoleniu Wojska Polskiego" - poinformował Sztab Generalny na platformie X (dawniej Twitter).

Jak podkreślono, "do czasu zakończenia tego przeglądu, decyzją ministra obrony narodowej, wstrzymane zostaje szkolenie z użyciem materiałów wybuchowych i środków bojowych, za wyjątkiem działań realizowanych przez struktury przygotowywane do udziału w misjach i operacjach poza granicami państwa oraz szkolące żołnierzy ukraińskich".

Tragedia na poligonie

W poniedziałek w Solarni w powiecie lublinieckim (woj. śląskie) na terenie dawnego 13. Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej zginęło w dwóch saperów 5. Tarnogórskiego Pułku Chemicznego. Do wypadku doszło podczas ćwiczeń wysadzania trotylu.

Oficer prasowy 5. Tarnogórskiego Pułku Chemicznego major Arkadiusz Kustra poinformował, że obaj zmarli żołnierze byli z tego samego rocznika, mieli po 36 lat. Jak dodał, jeden z żołnierzy służył od 16 lat, drugi - od dwóch lat.

Były prowadzone zajęcia inżynieryjno-saperskie, które każdy nasz żołnierz przechodzi raz w roku. Na tych zajęciach doszło do wypadku - powiedział mjr Kustra.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że wypadek na poligonie, w którym zginęło dwóch żołnierzy, będzie wyjaśniony, wnioski zostaną wyciągnięte, a jeśli będzie taka potrzeba - będą wyciągnięte też konsekwencje. Podczas spotkania wielkanocnego z żołnierzami z 1. Bazy Lotnictwa Transportowego w Warszawie szef MON złożył wyrazy współczucia rodzinom zmarłych.

Śmiertelny wypadek żołnierza na Rysach

Dziś w wyniku zejścia lawiny zginął w Tatrach jeden z żołnierzy Wojsk Specjalnych biorących udział w szkoleniu górskim.

"Mimo starań TOPR oraz kolegów, żołnierza nie udało się uratować" - poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Dochodzenie w sprawie śmiertelnego wypadku wszczęła żandarmeria wojskowa pod nadzorem prokuratury.