Wybrani przez Sejm sędziowie Trybunału Konstytucyjnego skierowali do prezydenta list z prośbą o wyznaczenie terminu złożenia ślubowania. Podkreślili, że jeśli kalendarz prezydenta na to nie pozwala, są gotowi złożyć ślubowanie w innej formie.
- Sześciu sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego apeluje do prezydenta o podanie terminu ślubowania - są gotowi złożyć je także w alternatywnej formie.
- Sejm wybrał nowych sędziów TK 13 marca 2026 roku - kandydatów zgłosiło Prezydium Sejmu, poparcie uzyskała rządowa koalicja.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Sejm 13 marca br. wybrał sześcioro sędziów TK, których kandydatury zostały zaproponowane przez Prezydium Sejmu i w głosowaniu zyskały poparcie rządowej koalicji.
Zgodnie z uchwaloną w czasach rządów PiS w 2016 r. ustawą o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, "osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie". Z kolei sam TK - zgodnie z konstytucją - składa się z "15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą", a "ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny". Prezydent Karol Nawrocki do tej pory nie odebrał ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów.
W datowanym na wtorek piśmie, skierowanym do prezydenta i przekazanym PAP, wybrani sędziowie TK wyrazili "zaniepokojenie faktem, że od ponad tygodnia Kancelaria Prezydenta nie powiadomiła ich o terminie złożenia ślubowania".
W związku z tym zaapelowali o powiadomienie ich o możliwym terminie ślubowania w obecności prezydenta.
"Jeżeli kalendarz pana prezydenta nie pozwala na spotkanie z nami, jesteśmy gotowi złożyć ślubowanie także w innej uroczystej formie. Następnie przekażemy panu prezydentowi treść aktów ślubowania w dogodny dla pana sposób" - podkreślili.
Wybrani 13 marca br. na sędziów Trybunału Konstytucyjnego to: sędzia, dotąd przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda; sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska; dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek, a także adwokat dr Magdalena Bentkowska.
Poparcia nie zyskali wówczas dwaj kandydaci zgłoszeni przez klub PiS - prof. dr hab. Artur Kotowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz adiunkt z Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego dr Michał Skwarzyński.
Już w dniu wybrania sędziów, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek apelował do prezydenta, by "nie próbował łamać konstytucji" i odebrał ślubowanie od wybranych sędziów TK. Zapowiedział jednocześnie, że resort ma "plan B", gdyby prezydent ślubowań nie odebrał.
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki zwrócił się w ub. tyg. do marszałka Sejmu o przedstawienie prezydentowi wyjaśnień dotyczących procedowania wyboru sędziów. Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec udzielił odpowiedzi w czwartek. Bogucki ocenił jednak, że pismo Siwca nie odpowiadało na zasadnicze wątpliwości konstytucyjne podniesione przez prezydenta, w związku z czym ponowił swoje zapytania.
Przed rozpoczynającym się w środę posiedzeniem Sejmu Czarzasty poinformował, że kancelaria Sejmu zakończyła korespondencję z kancelarią prezydenta w tej sprawie.
Bogucki oceniał m.in., że dokonanie jednoczesnego wyboru sześciu sędziów Trybunału jest więc sprzeczne nie tylko z Konstytucją RP, lecz także z sejmową praktyką. Podobne wątpliwości podnosili posłowie Prawa i Sprawiedliwości w swoim wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, w którym zaskarżyli przepisy odnoszące się do procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Trybunał w minionym tygodniu odroczył bez terminu rozprawę. Postanowił także zwrócić się do prezydenta Nawrockiego o zajęcie pisemnego stanowiska w tej sprawie.
Przez ostatnią dekadę wieloaspektowy konflikt wokół Trybunału obfitował w liczne wątki prawne, polityczne i administracyjne. W ostatecznym rozrachunku doprowadził do kwestionowania przez wielu prawników i polityków zapadających przed TK orzeczeń.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że "uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy". Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski - nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
13 marca - a więc tego samego dnia co wybór sześciorga sędziów TK - Sejm podjął uchwałę, w której stwierdził, iż "uznaje za konieczne podjęcie działań służących ukształtowaniu składu osobowego TK w taki sposób, by Trybunał ten spełniał wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego, w tym w szczególności dokonania wyboru sędziów TK na wolne miejsca, z uwzględnieniem potrzeby odbudowy zaufania publicznego do tego organu".
W uchwale podkreślono też, że "nadrzędnym celem podejmowanych działań jest przywrócenie funkcjonowania TK jako organu wykonującego określone w Konstytucji RP zadania, w sposób zgodny z obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej porządkiem prawnym".