Zarzut nielegalnego przerzutu do Niemiec 15 cudzoziemców usłyszała kobieta działająca w organizacji niosącej pomoc migrantom na polsko-białoruskim pograniczu. To pierwsze efekty wielowątkowego śledztwa podlaskiej straży granicznej i Wydziału Wojskowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
- Aktywistka pomagająca migrantom na polsko-białoruskim pograniczu usłyszała zarzut zorganizowania nielegalnego przerzutu 15 cudzoziemców do Niemiec.
- W jej mieszkaniu znaleziono 62 Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca oraz inne dokumenty związane z postępowaniami wobec migrantów.
- Kobiecie grozi do 8 lat więzienia, a większość migrantów, których dokumenty zabezpieczono, opuściła już Polskę.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
U podejrzanej Polki znaleziono bardzo dużo dokumentów należących do migrantów.
Funkcjonariusze, przeszukując mieszkanie aktywistki, natrafili na 62 Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca. Wydaje się je migrantom, którzy ubiegają się o ochronę międzynarodową w Polsce.
To zaświadczenie jest odpowiednikiem dowodu osobistego, które uprawnia posiadacza i jego dzieci do pobytu w naszym kraju na czas postępowania.
Poza tym śledczy znaleźli dokumenty straży wystawiane cudzoziemcom w ramach prowadzonych postępowań.
Zebrane dowody pozwoliły na postawienie kobiecie zarzutów zorganizowania w 2022 roku przerzutu do Niemiec 15 cudzoziemców. Aktywistka nie przyznała się do zarzutów.
Grozi jej 8 lat więzienia.
Śledczy ustalili też, że większości migrantów, których dokumenty znaleziono u podejrzanej, nie ma już w naszym kraju.