Prezes PiS krytykuje unijny program dozbrajania SAFE i apeluje do prezydenta o weto. Według Jarosława Kaczyńskiego program może prowadzić do politycznego podporządkowania Polski Niemcom, a środki z funduszu SAFE to narzędzie nacisku na nasz kraj. "Nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Bo proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy" - oświadczył Kaczyński.
- Jarosław Kaczyński wzywa prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy wdrażającej unijny program SAFE.
- PiS niemal jednogłośnie zagłosował przeciwko ustawie w Sejmie.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W poniedziałek prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wezwał prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy wdrażającej unijny program SAFE. W głosowaniu sejmowym niemal cały klub PiS był przeciw - 179 posłów zagłosowało na "nie", a jeden wstrzymał się od głosu.
Kaczyński podkreślił, że program SAFE ma dwa aspekty: finansowy i polityczny. Jego zdaniem, choć pożyczki są oferowane na korzystnych warunkach, to nie są znane wszystkie szczegóły. Największe zastrzeżenia budzi jednak tzw. warunkowość, która - według PiS - może być wykorzystywana do politycznego nacisku na Polskę.
Prezes PiS ostrzega, że SAFE to element szerszego planu politycznego, mającego na celu zjednoczenie Europy pod niemieckim przywództwem. Kaczyński stwierdził, że Niemcy nie powinny przewodzić Europie ze względu na swoją historyczną odpowiedzialność za wybuch dwóch wojen światowych oraz niewypłacone reparacje wojenne.
Kaczyński stanowczo stwierdził, że "polska niepodległość nie ma ceny" i lepiej zapłacić więcej za niezależność. I dlatego, nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla przyszłości także osobistej pomyślności Polaków, polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Bo proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy - oświadczył Kaczyński.
Według byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka różnica między kontraktami zbrojeniowymi z USA czy Koreą Południową a tymi europejskimi polega na tym, że te pierwsze to czysty biznes, a unijne - to ideologia i polityczne warunki.
Rząd odpiera zarzuty opozycji, podkreślając, że środki z SAFE mają wzmocnić polski przemysł zbrojeniowy. Wiceszef MON Cezary Tomczyk zapewnił, że nawet 90 proc. funduszy trafi do krajowych firm. Program ma umożliwić szybkie inwestycje w obronność do 2030 roku.
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że w SAFE nie obowiązuje mechanizm warunkowości znany z innych unijnych funduszy. Komisja Europejska ma jedynie prawo kontrolować, czy środki są wydawane zgodnie z prawem UE.
PiS zapowiada dalsze działania w sprawie bezpieczeństwa i obronności kraju. Już w najbliższą sobotę w Stalowej Woli odbędzie się kolejna konwencja partii, poświęcona właśnie tej tematyce.