"Osławione faktury na 100 tys. zł dotyczą promila lekarzy" - mówi jeden z medyków. Ile tak naprawdę zarabiają lekarze? Żadna instytucja w Polsce tego nie wie. Większość posługuje się medianą wynagrodzeń - pisze poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza".
- Żadna instytucja w Polsce nie posiada dokładnych danych na temat zarobków lekarzy - większość posługuje się jedynie medianą wynagrodzeń - pisze "GW".
- Od 1 lipca 2026 roku minimalna podstawa wynagrodzenia lekarza na etacie wyniesie 13 tys. zł, a pielęgniarki - 11,5 tys. zł.
- Wynagrodzenia lekarzy i pielęgniarek zatrudnionych na kontraktach powinny być jawne - przypomina Sieć Obywatelska Watchdog Polska.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
"Wyborcza" zdobyła informacje na temat lekarskich pensji. Od 1 lipca podstawa wynagrodzenia lekarza na etacie ma wynieść minimum 13 tys. zł, a pielęgniarki - 11,5 tys. zł. Narodowy Fundusz Zdrowia na podwyżki nie ma pieniędzy, a resort zdrowia nie ma projektu ustawy, który mógłby zatrzymać wzrost pensji.
Sekcja Służby Zdrowia w NSZZ "Solidarność" rozpoczęła o poranku pogotowie protestacyjne - informuje reporter RMF FM Michał Dobrołowicz. Powodem są obawy, czy pracownicy szpitali dostaną w tym roku gwarantowane ustawą podwyżki.
Ministerstwo Zdrowia - w ramach oszczędności - proponuje przesunięcie podwyżek: z lipca na styczeń przyszłego roku.
O zarobkach lekarzy krążą mity. Jak podaje "GW", więcej niż 100 tys. zł miesięcznie zarabia w Polsce jedynie od 400 do 800 lekarzy na około 200 tysięcy praktykujących - wynika z danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
"Wciąż trwa dyskusja, dlaczego tak dużo zarabiamy i że jesteśmy pazerni. Tylko że osławione faktury na 100 tys. zł dotyczą promila lekarzy, którzy wykonują wysoko wyceniane, bardzo specjalistyczne procedury. Ja tyle nie dostaję" - mówi "GW" lekarz z Warszawy.
Szymon Osowski, prezes zarządu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, przypomina, że wynagrodzenia lekarzy i pielęgniarek zatrudnionych na kontraktach powinny być jawne. "Przy umowach o pracę jawne jest wynagrodzenie ordynatorów i kierowników klinik. W przypadku lekarzy niepełniących kierowniczych funkcji szpital powinien podać kwoty dla stanowisk" - podaje "GW".
Tymczasem większość szpitali odmówiła gazecie informacji, zignorowała prośby, nie odpisała, prosiła o doprecyzowanie pytań, albo odpisała na wniosek tak, aby udowodnić, że żadnych informacji podać nie może - czytamy w "GW". Szpital Miejski w Gliwicach odmówił podania wysokości kontraktów wypłacanych lekarzom, zasłaniając się... tajemnicą przedsiębiorstwa.
Jak informuje "GW" - w niektórych placówkach wynagrodzenie zależy nie od liczby przepracowanych godzin, ale od wartości procedur, które wykonywali w czasie pracy.
"Ujawnienie dokładnych danych nie jest w interesie zarządzających szpitalami. Problemem nie są jednak zarobki, ale system. Mapy potrzeb zdrowotnych nie działają, jeśli po dwóch stronach ulicy są szpitale, które mają różnych właścicieli, ale te same oddziały i rywalizują o tę samą kadrę" - mówi "GW" Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.