Odbywające się dziś w całej Polsce protesty rolników są sprzeciwem m.in. wobec tzw. Zielonemu Ładowi - czyli pakietowi unijnych ustaw, które mają umożliwić Europie osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. W ramach zmian na rolnictwo mają być nałożone wymogi dotyczące m.in. bardziej ekologicznej i mniej emisyjnej produkcji.

REKLAMA

Między godzinami 10 a 14 w różnych częściach Polski blokowane były m.in drogi krajowe i wojewódzkie. W niektórych miejscach utrudnienia mogą trwać nawet do godz. 18. W przypadku przejść granicznych planowane są nawet miesięczne blokady.

Relację na żywo z rolniczych protestów znajdziecie TUTAJ.

Czym jest Zielony Ład?

Zielony Ład to pakiet unijnych ustaw, które mają umożliwić Europie osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Zmiany w prawie zakładają m.in. ograniczenia w stosowaniu pestycydów i nawozów. W ich ramach ma być realizowana także strategia "od pola do stołu", której celem jest zapewnienie zdrowszej żywności.

Jak podkreśla korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, większość obciążeń Zielonego Ładu w rolnictwie została już przez Komisję Europejską wycofana - to między innymi zasługa komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego. Spierał się on w tej sprawie z twórcą Zielonego Ładu Fransem Timmermansem, a ostatnio z szefową Komisji Ursulą von der Leyen.

Rolnictwo zostało wyłączone z obowiązkowej redukcji CO2 o 90 proc. do 2040 roku. Wycofano obowiązkowe ugorowanie 4 proc. gruntów. KE wycofała również plan ograniczenia o połowę pestycydów do 2030 roku.

Kołodziejczak o Zielonym Ładzie

O wpływie Zielonego Ładu na uprawy roślin i hodowlę zwierząt mówił dziś w internetowym Radiu RMF24 wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.

Wiceszef resortu zadeklarował poparcie dla rolniczych protestów. Rolnicy, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, budzą całe społeczeństwo europejskie i to jest wielka rzecz, którą robią. Rolnicy pierwsi, też w Polsce, już kilka lat temu mówili, że Zielony Ład czy otwarcie granicy z Ukrainą to będzie koniec dla naszego rolnictwa. Mam dokładnie takie samo zdanie - zaznaczył Kołodziejczak.

On również jest zwolennikiem wprowadzenia ograniczeń, jeśli chodzi o napływ towarów rolnych z Ukrainy. Najlepiej byłoby wprowadzić dzisiaj cła i kontyngenty na produkty z Ukrainy i widać, że Komisja Europejska już zaczyna to widzieć - przekonywał wiceminister rolnictwa.

Kołodziejczak jest także zwolennikiem wprowadzenia w UE minimum 8 proc. VAT na żywność importowaną z Ukrainy. Dziś nie ma żadnej takiej przesłanki, żeby ta żywność nie była opodatkowana - przekonywał wiceszef MRiRW.

Zapowiedział też, że będzie działał na rzecz uszczelnienia granicy z Ukrainą. Gwarantuję to - granica będzie szczelna jak nigdy dotąd - zapewnił polityk.

Całą rozmowę w Radiu RMF24 z wiceministrem rolnictwa znajdziecie TUTAJ.