Według kolegi ofiary, znajomy wcześniej wypytywał go, skąd można obejrzeć panoramę Katowic. Chłopcy postanowili wejść na dach. Gdy się tam znaleźli, Kazimierz L. skoczył w dół - mówi Jacek Pytel z śląskiej policji.
Do tragedii doszło krótko po południu w Katowicach-Piotrkowicach na jednym z największych w mieście osiedli mieszkaniowych.
Policjanci sprawdzają wersję wydarzeń przedstawioną przez kolegę 17-latka, a także inne hipotezy, m.in. relacje między chłopcami oraz to, w jaki sposób udało im się wejść na dach wieżowca.