To ma być czas na znalezienie rozwiązania tej sytuacji. Kanclerz Merkel, która w tym temacie oficjalnie głosu nie zabrała, proponowała Steinbach dobre stanowisko z dobrymi pieniędzmi i przywilejami, byle tylko nie drażnić politycznych przeciwników. A tych jest bez liku.
Kandydatura szefowej Związku Wypędzonych nie przeszła już w poprzedniej kadencji Bundestagu. Przeciw była koalicyjna wtedy SPD. SPD, teraz w opozycji, nadal jest przeciw podobnie jak wszystkie inne partie w parlamencie z wyjątkiem części CDU/CSU. Nawet koalicyjna FDP, z Guido Westerwelle na czele, mówi, że woli dobre stosunki z Polską niż kontrowersyjną Steinbach w radzie fundacji.
Związek Wypędzonych i Steinbach uparcie jednak powtarzają, że to jedyna odpowiednia osoba. Wszystko na to wskazuje, że po świętach wiele się nie zmieni - Erika Steinbach walczy o stanowisko, które raczej na nią nie czeka.