Przede wszystkim odwołany został poprzedni skład komisji wyborczej - mówi konsul Piotr Wojtczak. Jego zdaniem nowa komisja będzie mogła lepiej obserwować urny. Ponadto mniej osób jest wpuszczanych do lokalu wyborczego. Dlatego kolejka znacznie się wydłużyła. Na ulicy trzeba nawet stać do pół godziny.
Fałszerstwo sprzed 2 tygodni jest głównym tematem kolejkowych rozmów. Każdy ma swoją własną teorię. To jak to mogło się stać? Oni po to stoją, obserwują, żeby widzieć, co się dzieje. To musiał ktoś z komisji być. To musiało być zorganizowane - padają hipotezy.
Konsul Wojtczak zapewnia, że tym razem kompromitacji w Brukseli nie będzie.
Idziesz na wybory - weź aparat! Czekamy na Wasze zdjęcia z lokali wyborczych. Tworzymy album zwykłych ludzi przy urnach do głosowania.