Najważniejszym gospodarczym wydarzeniem nadchodzącego tygodnia będzie obniżka stawek VAT. Od 1 lutego z tego podatku zostanie zwolniona większość żywności, ale też gaz ziemny i np. nawozy. Mniej z portfela wyjmiemy też podczas tankowania samochodu.

REKLAMA

Podstawowe produkty żywnościowe, które teraz opodatkowane są pięcioprocentowym VAT-em, od wtorku zostaną całkowicie z niego zwolnione. Premier stwierdził, że to zdecydowana większość towarów.

Tylko jakieś bardziej wykwintne dania, owoce morza czy tego typu są na wyższej stawce - 23 proc. - mówił Morawiecki. Jeśli więc ktoś nie zajada się każdego dnia "wykwintnymi daniami", powinien odczuć zmiany rządowej tarczy antyinflacyjnej.

Ceny we wszystkich sklepach powinny być niższe. Dlaczego powinny? Bo niektóre dyskonty zdążyły już "po cichu" je podnieść, żeby móc zrealizować wtorkową obniżkę. "Rzeczpospolita" pisze, że z nieoficjalnych rozmów z przedstawicielami sprzedawców wynika, że nie jest to chęć zysku, a raczej konieczność wynikająca z kosztów energii, gazu i surowców. Inspekcja Handlowa ma sprawdzać, jak sieci podchodzą do zmiany cen.

Od wtorku na zerowej stawce VAT będą m.in. ryby, mięso, produkty mleczarskie, warzywa, owoce czy produkty piekarnicze.

Mniej z portfela przy dystrybutorze

Benzyna, olej napędowy i autogaz - również za paliwa zapłacimy mniej, bo obejmująca je stawka VAT spada z 23 do 8 procent.

Według wyliczeń portalu e-petrol.pl, różnice będą znaczące. To nawet 60-70 groszy na litrze.

Tańsze mają być też nawozy i niektóre środki wykorzystywane w produkcji rolniczej, bo rząd zdejmie z nich VAT całkowicie.

Tarcza antyinflacyjna 2.0 przewiduje też niższą stawkę na ciepło, to od wtorku 5 procent.