Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie groził wprowadzeniem nowych ceł, jednak - jak wynika z analizy Bloomberga - tylko co czwarta z jego ostatnich zapowiedzi została zrealizowana. Inwestorzy i rynki finansowe coraz częściej ignorują te ostrzeżenia, uznając je za element negocjacyjnej strategii, a nie realne zagrożenie.

REKLAMA

  • Donald Trump zrealizował jedynie ok. 25 proc. swoich gróźb dotyczących nowych ceł.
  • W ostatnich tygodniach prezydent USA kilkukrotnie groził dodatkowymi taryfami, jednak nie wywołało to większych reakcji na rynkach.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Według analizy przeprowadzonej przez Bloomberg Economics, inwestorzy z coraz większym dystansem podchodzą do zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczących wprowadzenia nowych ceł. W ostatnich trzech tygodniach prezydent USA aż czterokrotnie groził dodatkowymi taryfami, jednak żadne z tych ostrzeżeń nie wywołało znaczącej reakcji na rynkach finansowych.

Groźby jako element negocjacji

Trump kierował swoje groźby m.in. wobec partnerów handlowych Iranu, Kanady, Korei Południowej oraz zwolenników utrzymania obecnego statusu Grenlandii. Według analityków rynki i inwestorzy traktują te zapowiedzi głównie jako element negocjacji, mający na celu wywarcie presji, a nie realne działania.

Z analizy Bloomberga wynika, że z 49 gróźb celnych, które pojawiły się od listopada 2024 roku, tylko około 25 procent zostało zrealizowanych. Najwięcej z nich wdrożono między lutym a wrześniem 2025 roku. W ostatnich miesiącach 2025 roku prezydent USA wyraźnie ograniczył realizację swoich deklaracji, obawiając się negatywnego wpływu na swoje notowania w sondażach.

Rynki coraz bardziej odporne na groźby

Eksperci podkreślają, że w normalnych warunkach zapowiedzi nowych ceł mogłyby wywołać niepokój wśród inwestorów i zarządów firm. Obecnie rynki finansowe coraz częściej ignorują te ostrzeżenia, uznając je za element gry politycznej, a nie realne zagrożenie dla światowej gospodarki.