Prokuratura regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie karne w sprawie oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy przez firmę Zondacrypto - oświadczył na konferencji prasowej minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.

REKLAMA

  • Minister Żurek ogłosił rozpoczęcie śledztwa w sprawie giełdy Zondacrypto, która jest podejrzewana o oszustwa i pranie brudnych pieniędzy.
  • Premier Donald Tusk szacuje, że poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy osób.
  • Prezes Zondacrypto ujawnił, że klucze do portfela z bitcoinami wartymi ponad 300 mln dolarów zaginęły wraz z założycielem poprzedniej giełdy BitBay, Sylwestrem Suszkiem.
  • Minister sprawiedliwości zwraca uwagę na dziwne okoliczności zaginięcia Suszka i konieczność przyspieszenia postępowania.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Oszustwa oraz pranie brudnych pieniędzy

Mamy coraz więcej zgłoszeń polskich obywateli, którzy nie mogą odzyskać swoich środków, którzy czują się poszkodowani konkretnie przez tą firmę i dzisiaj to postępowanie uruchamiamy - powiedział minister Waldemar Żurek.

Przed chwilą prokuratura regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie karne. (...) Artykuł 286 Kodeksu Karnego i 299 KK, czyli oszustwa oraz pranie brudnych pieniędzy. To postępowanie dotyczy już stricte giełdy Zondacrypto. Mamy coraz więcej zgłoszeń polskich obywateli, którzy nie mogą odzyskać swoich środków, którzy czują się poszkodowani konkretnie przez tę firmę - poinformował Żurek.

Prokuratura: Szkody nie mniejsze niż 350 mln zł

"Zawiadomienia pokrzywdzonych trafiają do Prokuratury Regionalnej w Katowicach z terenu całego kraju, a wysokość szkody ulega zmianie. Obecnie wynosi nie mniej niż 350 mln złotych" - podał w komunikacie rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Michał Binkiewicz.

Śledztwo w sprawie Zondacrypto jest prowadzone pod kątem "wprowadzenia w błąd wielu osób, co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenie w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem".

"Badane jest także przyjmowanie, przechowywanie, transferowanie środków płatniczych i tym samym podejmowanie czynności, które mogły udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia środków płatniczych stanowiących korzyści związane z popełnieniem oszustw" - podał prok. Binkiewicz.

Tusk: Poszkodowanych może być 30 tys. ludzi

Wcześniej premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej powiedział, że według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi.

Tłumaczenia przedstawicieli firmy są bardzo niejasne, nie budzą zaufania. Zaufanie budzi ten, kto wypłaca zgodnie ze swoim zobowiązaniem pieniądze, a nie ten, kto nagrywa filmiki i mętnie tłumaczy, dlaczego nie wypłaca tych pieniędzy - powiedział szef rządu, nawiązując do czwartkowego oświadczenia prezesa Zondacrypto.

Premier podkreślił, że prokuratura otrzymując zgłoszenia od poszkodowanych podejmie "odpowiednie działania".

Klucze ma Suszek

Przypomnijmy, że prezes Zondacrypto Przemysław Kral ujawnił wczoraj w oświadczeniu na X, że do o giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale "klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay".

Prezes Zondacrypto wskazał, że publikacje na temat giełdy w mediach doprowadziły do gwałtownego wzrostu liczby wypłat zleconych przez klientów tej giełdy. Jak zauważył, "w normalnych warunkach" klienci Zondacrypto zlecali rocznie około 100 tys. wypłat, tymczasem tylko w wielkanocny poniedziałek zlecono ich 25 tys. W ciągu kilkudziesięciu minut zlecono tyle wypłat, ile zleca się w trzy miesiące. Żadna instytucja finansowa by tego nie przetrwała - stwierdził Kral.

Zaginięcie Sylwestra Suszka

Minister sprawiedliwości odniósł się podczas piątkowej konferencji także do postępowania toczącego się w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay - poprzednika Zondacrypto. Mężczyzna zaginął w marcu 2022 r. w "niezwykle dziwnych okolicznościach".

Moim zdaniem tam trzeba nadać odpowiednie tempo temu postępowaniu. (...) Okoliczności są tak zadziwiające, że ktoś znika, a następnie jego wspólnik, nie jego rodzina, ale jego wspólnik przejmuje całą firmę z wszystkimi aktywami, nie stawia się w Polsce i prowadzi interesy z zagranicy - mówił szef Ministerstwa Sprawiedliwości.

Kłopoty Zondacrypto

W ubiegłym tygodniu portal money.pl poinformował, że "największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością". "Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł" - napisano w artykule.

Sejm nie odrzucił weta prezydenta

Sejm w piątek ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów: za jego odrzuceniem głosowało 243 posłów, przeciwko 191, zaś 3 wstrzymało się od głosu. Do uchwalenia ustawy - i tym samym do odrzucenia prezydenckiego weta - potrzebne były 263 głosy poparcia. Oznacza to, że Sejm ponownie nie uchwalił ustawy, która wprowadzała m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.

Podczas piątkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości przypomniał, że ze względu na brak narzędzi prawnych w 2025 r. umorzono 1295 spraw o oszustwo inwestycyjne z wykorzystaniem platform inwestycyjnych z powodu niewykrycia sprawców. Dodał, że od 2023 r. do teraz chodzi o 200 mln zł strat w wyniku różnych form kradzieży kryptowalut. Natomiast biorąc po uwagę tzw. wyłudzenia inwestycyjne, fałszywe platformy i przejmowanie środków - jak powiedział - to już kwota 1 mld 184 mln zł.