Mało znany startup z Denver zebrał 91 mln dolarów na rozwój technologii, która umożliwi wydobycie i zastosowanie w praktyce tzw. geologicznego wodoru. Wśród inwestorów jest Bill Gates. Jak zapewnia miliarder i założyciel Microsoftu, to "zielony" wodór będzie przełomem dla ludzkości walczącej ze zmianami klimatu, bo paliwo jest bezustannie wytwarzane w skorupie ziemskiej, a przy jego spalaniu do atmosfery nie przedostaje się dwutlenek węgla.

REKLAMA

O inwestycji Billa Gatesa i firmie Koloma z Denver napisał magazyn "Forbes".

Sprawą zajęto się również na stronie internetowej Hydrogen Central. Jak napisano, nikt dotąd nie wykorzystał przemysłowo tzw. geologicznego wodoru (nazywanego także "zielonym" wodorem), który znajduje się w podziemnych złożach.

"Koloma, tajemniczy startup z Denver, uważa, że wymyślił, jak to zrobić" - podaje Hydrogen Central.

"Koloma, założona po cichu dwa lata temu i działająca do tej pory w ukryciu, wykonuje swoje pierwsze odwierty na Środkowym Zachodzie (Stanów Zjednoczonych - przyp. red.), testując próbki skał i gazu w nich zawartego w laboratorium w Columbus (w stanie Ohio), aby określić, które złoża zawierają największej objętości czysty wodór" - informuje strona.

Według magazynu "Forbes" Koloma otrzymała 91 mln dolarów wsparcia od funduszu Breakthrough Energy Ventures Billa Gatesa, Energy Impact Partners, Evōk Innovations, Prelude Ventures i Piva Capital, a tym samym stała się "zdecydowanie najlepiej finansowanym startupem w branży".

Cytowany przez media ekspert ds. energii Michael Webber, profesor inżynierii mechanicznej na Uniwersytecie Teksańskim w Austin, uważa, że pod ziemią uwięzione są biliony kilogramów wodoru, choć nie wiadomo jeszcze, ile można go tanio pozyskać.

Inny specjalista z tej uczelni, prof. Michael Webber obrazowo opisał wartość rozwijanego przez Kolomę przedsięwzięcia: Kilogram wodoru jest wart 1 dolara, więc jeśli jest to bilion kilogramów, to jest w tym około 1 biliona dolarów.

Współzałożyciel firmy Koloma dr Tom Darrah, profesor na Ohio State University, gdzie jest wykładowcą nauk o Ziemi, zapewnia, że eksploatacja "zielonego" wodoru może znacznie przyspieszyć odejście od niszczących planetę paliw kopalnych. Jak opisuje, tzw. geologiczny wodór został znaleziony "w rozległych złożach wzdłuż płyt tektonicznych, gdzie występują warunki, aby najlżejszy pierwiastek na Ziemi pozostał w czystej, gazowej postaci".

("Zielony" wodór) jest na każdym kontynencie. Skala jego występowania jest ogromna - zapewnia Darrah cytowany przez "Forbes".

Specjaliści zwracają uwagę, że wodór jest jednak trudny w obróbce. Jest to najlżejszy pierwiastek w układzie okresowym, a w stanie naturalnym występuje zwykle w połączeniu z tlenem, węglem i siarką. Można go transportować rurociągami, ale istnieje obawa wycieków. Jest niezwykle łatwopalny i podczas przechowywania musi być sprężony i schłodzony, a to wymaga dużych nakładów i dodatkowej energii.

Według Goldman Sachs, rynek paliwa wodorowego jest obecnie wart ponad 120 mld dolarów rocznie. Eksperci przewidują, że rynek wodoru podwoi się do 250 mld dolarów do 2030 roku i przekroczy 1 bilion dolarów do 2050 roku.

O ogromnym potencjale - ekologicznym i biznesowym - pisał w zeszłym roku Bill Gates na swoim blogu, określając wodór wytwarzający się w głębi Ziemi "szwajcarskim scyzorykiem" czystej energii - zwraca uwagę Hydrogen Central.