Czy amerykańscy żołnierze zostaną wycofani z Niemiec i przeniesieni do Polski? "Prowadzimy rozmowy z Pentagonem na temat zwiększania amerykańskich zdolności w Polsce. To jedyna rzecz, którą mogę potwierdzić" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Paweł Zalewski, wiceminister obrony narodowej.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Czy Polska ma powody do obaw w związku z redukcją amerykańskiej obecności w Europie? Czy trwają rozmowy o relokacji żołnierzy na wschodnią flankę NATO? Nie chce potwierdzać ani zaprzeczać. Musimy poczekać na decyzję Pentagonu, natomiast naszą intencją jest to, by amerykańskie zdolności w Polsce i generalnie na wschodniej flance zwiększać. Tego typu sposób myślenia znajduje zrozumienie w Pentagonie - powiedział Paweł Zalewski.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Prowadzimy rozmowy z Pentagonem na temat zwiększania amerykańskich zdolności w Polsce. To jedyna rzecz, którą mogę potwierdzić. Decyzja odnośnie tego, co się stanie z żołnierzami USA, to decyzja USA - zaznaczył gość Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24.
Wiceminister obrony narodowej unikał jednak jednoznacznej deklaracji. Nie chcę tego teraz potwierdzać ani zaprzeczać. To nie jest moment na komentowanie. Musimy poczekać na decyzję Pentagonu - powiedział.
W kontekście przyszłości Sojuszu Północnoatlantyckiego wiceszef MON odniósł się do koncepcji tzw. NATO 3.0. Najważniejszą rzeczą jest dzisiaj to, co Amerykanie nazywają stworzeniem NATO 3.0, czyli tej nowej formuły działania Sojuszu, w której Europa podejmuje znacznie więcej działań i przejmuje na siebie obowiązki obrony konwencjonalnej wobec Rosji - powiedział. Polska jest liderem w tym procesie i dzisiaj to jest najważniejsze - dodał.
Jednocześnie zaznaczył, że przyszłość obecności USA w Europie zależy od zaangażowania państw europejskich, bo "jeżeli uda nam się przekonać partnerów europejskich, aby podnieśli realnie swoje wydatki (...), wówczas będziemy mieli poważne argumenty, by utrzymać amerykańskie zdolności w Europie".
Piotr Salak zapytał swojego gościa także o wątek ostrzeżeń premiera Donalda Tuska o możliwym ataku Rosji. Paweł Zalewski doprecyzował: "Tam mowa jest przede wszystkim o możliwości ataku hybrydowego (...) wokół Morza Bałtyckiego". Dodał, że "istnieje możliwość takich działań rosyjskich o charakterze hybrydowym, które mogłyby mieć efekty takie jak wojna kinetyczna".
Jasno zaznaczył, że "jeżeli (...) konsekwencją byłyby takie efekty jak wojna kinetyczna, to oczywiście artykuł piąty wchodzi w grę i byłby uruchomiony".
Wiceminister obrony narodowej odniósł się także do doniesień o opóźnieniach w dostawach sprzętu z USA. W tym momencie takich opóźnień nie ma. (...) Musimy mieć świadomość sytuacji, która jest wywołana wojną w Zatoce Perskiej - zaznaczył
Paweł Zalewski odniósł się również do negocjacji związanych z programem SAFE. Wiceszef MON ujawnił że, "w niektórych przypadkach (...) partnerzy mogą zastanawiać się nad tym, aby rewidować porozumienia (...), podwyższając cenę".
Dopytywany przez Piotra Salaka, czy chodzi o próbę "zarobienia", odpowiedział bez wahania: Zarobić w sposób całkowicie nieproporcjonalny i sprzeczny (...) z prawem.
Jednocześnie dodał, że mówi o "absolutnych wyjątkach". "Ale takie sygnały do nas dochodzą" - dodał.