"Byłem zaskoczony, że Mateusz Morawiecki debatował z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem - liderem partii, która przykładała rękę do tego, żeby przez 2 lata napadać na różne instytucje demokratycznego państwa" - mówił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik. "Jak będzie prezydium partii, zamierzam zapytać, z kim jeszcze zamierza debatować" - dodał były wiceminister sprawiedliwości.
- Poseł PiS Michał Wójcik krytycznie ocenia debatę pomiędzy Mateuszem Morawieckim a liderem Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
- Wójcik nie potwierdza plotek o rzekomych planach założenia nowej partii przez Mateusza Morawieckiego.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Michał Wójcik przyznał w Radiu RMF24, że nie oglądał debaty byłego premiera z szefem ludowców, ale krytycznie ocenia sam fakt, że do niej doszło. Dodał, że sam nie przyjąłby propozycji debatowania z szefem resortu sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Zdaniem Michała Wójcika dobrym momentem na debaty jest czas kampanii wyborczych. W tym momencie taka debata jest dla mnie czymś zaskakującym - stwierdził. Uchylił się od odpowiedzi, czy Mateusz Morawiecki powinien zostać ukarany przez partię za rozmowę z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Nic mi nie wiadomo o tym, żeby Mateusz Morawiecki zakładał partię. Politycy są w różnych stowarzyszeniach. Ja akurat nie jestem w żadnym - stwierdził gość Radia RMF24. Podkreślił, że nie słyszał o tym, by ktokolwiek chciał odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości.
Michał Wójcik był też pytany o to, czy Polska powinna wesprzeć USA w działaniach na Bliskim Wschodzie.
Nie ma chyba takiego oczekiwania wobec Polski w tym momencie. Ja nie słyszałem, żeby prezydent Donald Trump otwarcie mówił o tym, że Polska powinna wesprzeć Stany Zjednoczone w tej wojnie - odparł poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Nie ma tego tematu w tym momencie. Mogę tylko ubolewać, że premier polskiego rządu Donald Tusk w tej sytuacji zajmuje się takim nieodpowiedzialnym hejtem - grzmiał. Nawiązał w ten sposób do komentarzy szefa rządu sugerujących, że Prawo i Sprawiedliwość wspólnie z otoczeniem prezydenta Karola Nawrockiego chcą wplątać nasz kraj w wojnę na Bliskim Wschodzie.
Gość Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24 bronił decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który przyjął ślubowanie od zaledwie 2 z 6 wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Prezydent ma prawo nie przyjąć ślubowania - zresztą to się już zdarzało - mówił Michał Wójcik. Prezydent nie jest listkiem figowym, żeby przyjmował to, co mu się podkłada do podpisania. Tak nie wolno - stwierdził obrazowo.
Poseł PiS sugerował, że ci sędziowie TK, którzy złożyli ślubowanie przed prezydentem, powinni podjąć pracę. Ostro skrytykował pojawiające się opinie prawników dotyczące możliwości ewentualnego złożenia ślubowania w innym miejscu i formie.
Od 2,5 roku poruszamy się w jakimś matriksie - grzmiał. Jest konkretny przepis i ten przepis mówi, że ślubowanie jest składane wobec Prezydenta RP - nie wobec Marszałka Sejmu, posłów, Zgromadzenia Narodowego, notariusza czy kogokolwiek innego - wyliczał.
Mówienie o tym, że gdziekolwiek można byłoby złożyć i poinformować prezydenta o tym, jest bardzo szkodliwe z punktu widzenia naszego ustroju. To jest tak naprawdę atak na nasz ustrój - podsumował rozmówca Piotra Salaka w Radiu RMF24.