"Liczę, że prezydent Nawrocki skończy pięciomiesięczną politykę sabotażu działań rządu, zwłaszcza w sprawach, które są dla państwa polskiego w tej chwili najważniejsze, czyli w sprawach zagranicznych i bezpieczeństwa" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Marcin Bosacki, wiceszef MSZ i poseł Koalicji Obywatelskiej. W piątek Donald Tusk ma się spotkać z prezydentem Karolem Nawrockim. Czy będzie przełom w relacjach?
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video
Premier Donald Tusk jeszcze w tym tygodniu spotka się z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy po zawieszeniu broni. Spotkanie prawdopodobnie odbędzie się w piątek.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Tematem rozmów będą też spory o nominacje ambasadorskie, w tym kandydatury Bogdana Klicha i Ryszarda Schnepfa. Czy MSZ jest gotowe do ustępstw, by zażegnać spór o ambasadorów?
Liczę, że prezydent Nawrocki skończy pięciomiesięczną politykę sabotażu działań rządu, zwłaszcza w sprawach, które są dla państwa polskiego w tej chwili najważniejsze, czyli w sprawach zagranicznych i bezpieczeństwa - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Marcin Bosacki, wiceszef MSZ i poseł Koalicji Obywatelskiej.
Stwierdził, że prezydent od miesięcy unika kontaktu z przedstawicielami ministerstwa spraw zagranicznych.
Od równo trzech miesięcy prezydent Nawrocki nie odpowiada na propozycję kompromisu w sprawie ambasadorów sformułowaną na piśmie przez ministra Sikorskiego po osobistej zresztą rozmowie między oboma panami. Miejmy nadzieję, że tego typu działania sabotujące się skończą - dodał.
Prowadzący Tomasz Terlikowski przywołał warunki podpisania przez prezydenta kompromisu dot. ambasadorów, które przedstawił Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. Chodzi o uzasadnienie powodów zakończenia misji 50 ambasadorów, których odwołał minister Sikorski, i powrót do praktyki sprzed 30 lat zakładającej, że to prezydent obsadza placówki i finalnie decyduje w tej sprawie.
Z każdym tygodniem i miesiącem trwania tego sabotażu ze strony prezydenta jego ludzie wymyślają nowe pseudowarunki. Konstytucja jest jasna: prezydent podpisuje wnioski sformułowane przez ministra spraw zagranicznych w imieniu rządu i podpisane przez premiera. Nic tutaj się nie zmienia. Konstytucja, której musimy przestrzegać, jasno to określa. Żadnego powrotu do tego, co proponowała Mała Konstytucja 30 lat temu, oczywiście nie ma - skomentował Bosacki.
Poranna #RozmowaRMF! Z kadym tygodniem i miesicem trwania sabotau ze strony prezydenta jego ludzie wymylaj nowe pseudowarunki - @MarcinBosacki @MSZ_RP @RMF24pl @Radio_RMF24 @tterlikowski pic.twitter.com/qZW0Jl4VLi
Rozmowa_RMFJanuary 8, 2026
Pytany, czy MSZ nie zmieni w tej sprawie zdania, podkreślił, że "minister Sikorski jest skłonny do daleko idącego kompromisu", który sformułował już dwukrotnie - w bezpośredniej rozmowie z prezydentem i na piśmie wysłanym do Kancelarii Prezydenta.
To jest daleko idący kompromis po to, żeby państwo polskie było godnie reprezentowane w kluczowych sprawach dla naszego bezpieczeństwa. (...) Nie bardzo rozumiem warunki (przedstawione przez Marcina Przydacza - przyp. red.); zresztą on nie ma żadnych kompetencji, żeby stawiać rządowi warunki. Sprawa jest jasna: prezydent powinien podpisywać wnioski sformułowane przez rząd - zauważył Bosacki.
Marcin Bosacki nie zgodził się również ze słowami Marcina Przydacza, który stwierdził, że część placówek dyplomatycznych "jest priorytetem prezydenta".
To bzdura. Nie ma czegoś takiego jak placówki prezydenckie - komentował. Nie ma czegoś takiego jak dwie polityki zagraniczne Polski. Za politykę zagraniczną odpowiada - zgodnie z Konstytucją - rząd, a pan prezydent w niektórych formatach reprezentuje Polskę, np. na radach NATO, zgodnie z uzusem, nikt tego nie zamierza zmieniać - dodał.
Poranna #RozmowaRMF!Nie bdzie tak, e uznajemy, e stosunki z krajami, gdzie rzdz prezydenci nale do prezydenta @NawrockiKn. To absurd - @MarcinBosacki @MSZ_RP @RMF24pl @Radio_RMF24 @tterlikowski pic.twitter.com/ciWFkFCaLy
Rozmowa_RMFJanuary 8, 2026
Dopytywany, w jaki sposób premier Donald Tusk chce dogadać się z prezydentem, podkreślił, że padnie zapewne "daleko idąca propozycja kompromisowa", podobna do tej, jaką przedstawił już minister Sikorski.
Rozumiemy spory polityczne, ale w kwestiach dla Polski najważniejszych, czyli bezpieczeństwa (...) i nowej polityki Stanów Zjednoczonych, (...) wreszcie będzie otwarcie i rozmowa dorosłych ludzi o najważniejszych problemach Polski - podsumował.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.