"Jestem pełen podziwu dla trenera Macieja Maciusiaka, który wierzył do końca. Jeszcze przed samymi igrzyskami mówił, że jedziemy po medal, ale chyba nie spodziewał się aż trzech" - mówił prezes PZN Adam Małysz po zdobyciu przez Polaków srebrnego medalu w konkursie duetów na igrzyskach we Włoszech. Wcześniej dwa indywidualne medale wywalczył Kacper Tomasiak.
- Adam Małysz wzruszony po olimpijskim konkursie duetów w Predazzo, gdzie Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek zdobyli srebrny medal.
- Konkurs przerwany po nieudanym skoku Tomasiaka z powodu intensywnych opadów śniegu i silnego wiatru - zaliczono wyniki z dwóch serii.
- Adam Małysz zabrał głos w sprawie kontraktu trenera Maciusiaka.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Przed skokami sześciu ostatnich zawodników zaczął intensywnie padać śnieg. Pojawiły się też mocne podmuchy wiatru. Po nieudanym skoku Tomasiaka jury zdecydowało o przerwaniu konkursu i uwzględnieniu wyników dwóch z trzech planowanych serii.
Bardzo się wzruszyłem. Gdy stałem na trybunach, to jeszcze nie do końca było wiadomo, o co chodzi. Czekaliśmy na decyzję czy dokończą trzecią serię, czy zaliczą tylko dwie. Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi. Pisze się nowa historia. Znów jesteśmy górą - oznajmił Adam Małysz na antenie Eurosportu.
Po ostatnich przed igrzyskami olimpijskimi konkursach Pucharu Świata w niemieckim Willingen nikt nie wróżył sukcesów Polakom na najważniejszej imprezie czterolecia. Tomasiak zajmował 14. miejsce w klasyfikacji generalnej, natomiast Wąsek i Kamil Stoch spisywali się gorzej od 19-latka z Bielska-Białej.
Czarnym koniem okazał się jednak Tomasiak, który najpierw zajął drugie miejsce na normalnym obiekcie, później był trzeci na dużej skoczni, a w poniedziałek wraz z Wąskiem sięgnął po srebrny medal w duetach.
Chyba nikt by nie uwierzył w trzy medale. Myślę, że 90 procent kibiców nie stawiało nawet na jeden medal. Jestem pełen podziwu dla trenera Macieja Maciusiaka, który wierzył do końca. Jeszcze przed samymi igrzyskami mówił, że jedziemy po medal, ale chyba nie spodziewał się aż trzech - podkreślił Małysz.
Trener polskiej kadry Maciusiak przez większość sezonu był w ogniu krytyki mediów i kibiców. Szkoleniowiec w zeszłym roku zastąpił Austriaka Thomasa Thurnbichlera, który przez trzy sezony prowadził Biało-Czerwonych.
Na pewno jest wielka satysfakcja. Z drugiej strony to były bardzo trudne momenty. Ja się uodporniłem na pewne rzeczy, ale nowy trener miał przed sobą wielkie wyzwanie i parę miesięcy na to, żeby wytrenować chłopaków i zdobywać medale. To nie było proste. Z tego co wiem, nie czytał wiadomości i gazet, ale jego rodzinie się dostawało - przypomniał były skoczek.
Małysz nie zdradził, czy kontrakt trenera Maciusiaka zostanie przedłużony.
Nie będę teraz deklarował. Zarząd PZN zdecyduje o tym po sezonie - poinformował.
Tomasiak został pierwszym polskim skoczkiem narciarskim, który wywalczył trzy medale na jednych igrzyskach. Wcześniej po dwa medale dwukrotnie zdobywali Małysz - srebro i brąz w Salt Lake City w 2002 roku oraz dwa srebra w Vancouver w 2010 roku oraz Kamil Stoch - dwa złota w 2014 roku w Soczi oraz złoto i brąz w 2018 roku w Pjongczangu.
Kacper jest niesamowity. Natomiast wciąż wierzę w naszych doświadczonych skoczków, w tym Dawida Kubackiego. To zawodnik, który się nigdy nie poddaje - zakończył Małysz.