Afera obyczajowa wstrząsnęła włoskim futbolem. W sprawę zamieszanych jest co najmniej 70 piłkarzy Serie A. Właściciele agencji eventowej zapraszali ich na kolacje w luksusowych restauracjach z dziewczynami oferującymi płatny seks. Spotkania następnie były kontynuowane w pokojach hotelowych lub nocnych klubach z użyciem gazu rozweselającego, określanego w aktach jako "baloniki". Prokuratura w Mediolanie prowadzi śledztwo w sprawie ułatwiania prostytucji oraz czerpania z niej korzyści.
- We włoskiej Serie A wybuchł skandal związany z agencją eventową Ma. De Milano, która miała ułatwiać prostytucję i czerpać z tego zyski.
- W proceder było zaangażowanych ponad 100 kobiet, a wśród klientów znalazło się około 70 piłkarzy z topowych włoskich klubów.
- Usługa obejmowała dostęp do gazu rozweselającego - "baloników".
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Sprawę opisała "La Gazetta dello Sport", najpopularniejszy włoski dziennik sportowy. Śledztwo dotyczy agencji eventowej Ma. De Milano z Cinisello Balsamo. Jej właściciele podejrzewani są o ułatwianie prostytucji oraz czerpanie z niej korzyści. Zysk z nielegalnej działalności szacowany jest na 1,2 mln euro. Śledczy zabezpieczyli mnóstwo bilingów, sprawa ma charakter rozwojowy. Z podsłuchów wynika, że w proceder zaangażowanych było ponad sto kobiet - Włoszek, jak i cudzoziemek.
W sprawę zamieszani są biznesmeni, celebryci, ale przede wszystkim około 70 piłkarzy, m.in. Interu, Milanu, Juventusu, Sassuolo i Verony. Pojawia się także kierowca Formuły 1. "Żaden z nich nie jest objęty śledztwem, ponieważ żaden z nich nie popełnił przestępstwa" - zastrzega włoski dziennik. W aktach utajniono ich nazwiska.
Oferowana usługa była kompleksowa: kolacja w luksusowej restauracji, a następnie możliwość kontynuowania wieczoru w nocnym klubie lub pokoju hotelowym.
"Podczas tych wieczorów młode kobiety pracujące dla agencji (i mieszkające w tym samym biurze w Cinisello Balsamo) były zapraszane do odpłatnych stosunków seksualnych z gośćmi, głównie piłkarzami" - czytamy portalu "La Gazetta dello Sport".
Usługę reklamowano na Instagramie, na specjalnym koncie śledzonym przez piłkarzy Serie A. Organizowano również wycieczki, w szczególności na grecką wyspę Mykonos.
Wieczorne spotkania rozpoczęły się w 2019 roku i były kontynuowane nawet w czasie pandemii Covid-19. Odbywały się niemal codziennie.
Tylko piłkarze, według wyliczeń śledczych, mieli przelać na konta organizatorów ponad 194 tys. euro. W tej sumie - oprócz kosztów kolacji, usług seksualnych - zawarty jest także dostęp do gazu rozweselającego, określanego przez uczestników imprez jako "baloniki".
"Jesteśmy w Me Milan, potrzebujemy balonów" - to jedna z przechwyconych przez śledczych wiadomości.
Chodzi o podtlenek azotu, szeroko stosowany w medycynie do sedacji i łagodzenia bólu. Wywołuje on euforię, w dodatku nie jest klasyfikowany jako środek dopingowy i szybko znika z organizmu - co dla piłkarzy miało istotne znaczenie.
Prokuratura zastosowała wobec podejrzanych - 37-letniego Emanuele Buttiniego, jego partnerki Deborah Ronchi i dwóch ich wspólników - areszt domowy. Bettini i Ronchi mieli być inicjatorami i pomysłodawcami imprez z płatnym seksem.