Już dziś o 20.45 na PGE Narodowym w Warszawie mecz Polska - Albania. Półfinałowy baraż to przedostatni krok Biało-Czerwonych do awansu na tegoroczny mundial w USA, Kanadzie i Meksyku. Selekcjoner Jan Urban nie ukrywa, że to jego najważniejszy mecz w karierze trenerskiej.

REKLAMA

  • W czwartek o 20:45 na PGE Narodowym w Warszawie Polska zmierzy się z Albanią w półfinale baraży o awans do mistrzostw świata.
  • W przypadku awansu na mistrzostwa świata Polacy trafią do grupy F. Z kim się tam mogą zmierzyć?
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Zwycięzca meczu Polska - Albania zagra w najbliższy wtorek na wyjeździe z lepszym z pary Ukraina - Szwecja o bezpośredni awans na mistrzostwa świata.

Baraże udane dla reprezentacji Polski

Biało-Czerwoni, którzy w grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce, za Holendrami, po raz trzeci z rzędu o udział w wielkiej imprezie walczą w barażach.

Dwa wcześniejsze podejścia - do mundialu 2022 w Katarze i mistrzostw Europy 2024 w Niemczech - zakończyły się ich sukcesem.

Za pierwszym razem kadrę prowadził Czesław Michniewicz, a za drugim Michał Probierz, którego następcą w lipcu 2025 roku został właśnie Urban.

Urban: To najważniejszy mecz

63-letni szkoleniowiec wystąpił w mistrzostwach świata jako piłkarz - w 1986 roku w Meksyku. Teraz stanie przed najważniejszym wyzwaniem w swojej karierze trenerskiej.

Tak, to najważniejszy mecz. W spotkaniach eliminacyjnych, po ewentualnym potknięciu, można coś nadrobić. W barażach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tutaj jest gra o wszystko - przyznał Urban.

Rywale wypowiadają się o Biało-Czerwonych z dużym szacunkiem. Nie znam trenera Urbana osobiście, ale robi bardzo korzystne wrażenie. I jest świetnym szkoleniowcem. Potrafił stworzyć zespół silny w defensywie i ataku. Ta drużyna jest lepsza niż rok temu - podkreślił selekcjoner Albańczyków Sylvinho.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

"To niewygodny przeciwnik, będą bardzo agresywni". Gilewicz o meczu Polska - Albania

31 marca finał baraży

Zwycięzca czwartkowego meczu zmierzy się 31 marca w finale barażowym na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina - Szwecja. Natomiast pokonani w półfinałach zagrają ze sobą towarzysko.

Urban potwierdził, że jeśli jego ekipie przyjdzie spotkać się z Ukraińcami (mecz w Walencji), to poleci do Hiszpanii już w piątek. Natomiast jeżeli rywalami będą Szwedzi (spotkanie w Sztokholmie), to wylot do tego kraju nastąpi dopiero w niedzielę.

Triumfator "polskiej" ścieżki barażowej trafi do mundialowej grupy F, gdzie jego rywalami będą Holandia, Japonia i Tunezja.