Dwa ostatnie mundiale włoscy piłkarze oglądali w telewizji. Wciąż nie wywalczyli też przepustki na turniej w USA, Kanadzie i Meksyku. "Obowiązek macie jeden: wygrać" - podkreślają włoskie media przed czwartkowym barażem z Irlandią Północną.
- Włosi nie awansowali na dwa ostatnie mundiale i teraz walczą o miejsce na turnieju w Ameryce Północnej.
- W przypadku zwycięstwa kolejnym rywalem Włoch będzie triumfator meczu Walia - Bośnia i Hercegowina.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Komentatorzy i kibice nie przyjmują do wiadomości, że Azzurri mogliby nie awansować na trzeci mundial z rzędu. Czterokrotni mistrzowie świata nie zakwalifikowali się na finałowe turnieje w Rosji w 2018 roku, a następnie w Katarze w 2022, zaś teraz muszą stoczyć walkę o wszystko, by dostać się na tegoroczne rozgrywki w Ameryce Północnej.
Jeśli Włosi pokonają Irlandię Północną, następny mecz rozegrają ze zwycięzcą spotkania Walia - Bośnia i Hercegowina.
Włoska telewizja RAI nie ma wątpliwości: to będzie mecz życia dla selekcjonera reprezentacji Gennaro Gattuso. Musimy skupić nasze umysły tylko na meczu. Nie ma wymówek - powiedział szkoleniowiec w przeddzień meczu.
Od siedmiu miesięcy, kiedy ludzie mnie widzą, mówią mi zawsze to samo: zabierz nas na mistrzostwa. Czuję też, że to najważniejszy mecz w mojej karierze - dodał na konferencji prasowej.
Jak mówił, myśl o tym przyprawia go o bezsenność. Biorę tabletki na sen, bo inaczej otwieram oczy o 4 czy 5 rano i jestem jak nietoperz - zażartował Gattuso.
Pracowaliśmy dużo, mój zespół i ja zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Teraz trzeba tylko myśleć o meczu i o niczym innym - powiedział selekcjoner.
Trener ma też powody do bólu głowy; jednym z nich jest to, że napastnik Liverpoolu Federico Chiesa w porozumieniu z lekarzami i zarazem w nie do końca jasnych okolicznościach opuścił zgrupowanie kadry.
Gattuso ocenił, że dwukrotny brak awansu Italii na mistrzostwa świata był "szokiem". Trzeciego razu kibice by nie znieśli - podkreślają komentatorzy.
"La Gazzetta dello Sport" odnotowała, że najmłodszym zawodnikiem w całej reprezentacji jest Pio Esposito, urodzony 28 czerwca 2005 roku.
"Kiedy Fabio Cannavaro unosił Puchar Świata w Berlinie, Pio miał dopiero rok i wciąż raczkował po korytarzach. W meczu z Irlandią Północną może być jednym z głównych bohaterów, mając już na koncie serię trzech goli w pięciu występach w kadrze" - napisano.
Dziennik "Il Messaggero" zwrócił uwagę na to, że Azzurri rozegrają mecz o wszystko z tym samym rywalem, który w 1958 roku po raz pierwszy wykluczył włoską reprezentację z Pucharu Świata. Dlatego drużyna z Irlandii Północnej, podkreślono, przywołuje jedną z najbardziej bolesnych stronic historii włoskiego futbolu.
Rzymska gazeta podkreśliła, że po raz kolejny Włosi zmuszeni są starać się o awans pokonując najbardziej ryzykowną drogę baraży.
"Corriere dello Sport" ogłosił, że według sztucznej inteligencji szanse Włochów na awans wynoszą 42 procent.