W środę 4 lutego nie dojdzie do zaległego spotkania Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice. "Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski" – powiedział Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA. Już raz konfrontacja "Jagi" i GKS-u była przekładana. Problemem były, podobnie jak teraz, warunki atmosferyczne.
- Kto i dlaczego chciał przełożenia spotkania?
- Co działo się, gdy w rundzie jesiennej GKS i Jagiellonia miały zagrać w Białymstoku?
- Bądź na bieżąco! Najnowsze informacje sportowe znajdziesz na RMF24.pl.
Wniosek o przełożenie spotkania złożył do Departamentu Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA GKS Katowice. Drużyna ze Śląska wskazała w nim, że zarówno przed meczem, jak i w dniu spotkania na Podlasiu prognozowana jest skrajnie niska temperatura i opady. Katowiczanie złożyli wniosek, bo już raz, 23 listopada 2025, po przyjeździe do Białegostoku okazało się, że ligowego spotkania nie można rozegrać przez trudne warunki atmosferyczne. Cała murawa była wówczas zasypana śniegiem.
Jagiellonia Białystok wsparła wniosek GKS-u.
Departament odpowiedzialny za logistykę rozgrywek zgodził się na ponowne przełożenie meczu.
Na razie nie ma nowego terminu spotkania. "W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet -25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe" - stwierdził w oświadczeniu Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Na razie nie jest znany nowy termin spotkania. "Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski" - zaznaczył Stefański.
Władze ligi podkreślają, że to może nie być koniec problemów. "Luty zapowiada się z dużą ilością opadów i musimy być przygotowani na wszystkie scenariusze. Gdybyśmy musieli przekładać poszczególne spotkania, to nie będzie to stanowiło problemu i znajdziemy terminy rezerwowe" - podkreślił Stefański.
Przypomnijmy, że w piątek nie odbyło się spotkanie 19. kolejki ekstraklasy między Radomiakiem Radom, a Arką Gdynia. Na stadionie w Radomiu doszło do awarii zasilania.