Nie żyje Alex Manninger, były bramkarz Arsenalu, Liverpoolu czy Juventusu. Jak informuje "Bild" - za austriackimi mediami - 48-letni były piłkarz, wychowanek klubu Austria Salzburg, zginął tragicznie. Jego samochód zderzył się z pociągiem niedaleko Salzburga.
- Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak podaje "Bild", do śmiertelnego wypadku doszło około godziny 8:20, niedaleko Salzburga, na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Samochód Manningera, minivan VW, został poważnie uszkodzony, a bramkarz zginął. Około 25 pasażerów pociągu oraz maszynista nie odnieśli obrażeń.
Według doniesień austriackich mediów, ratownicy szybko przybyli na miejsce wypadku. Uwolnili byłego piłkarza z samochodu i udzielili mu pierwszej pomocy. Użyto również defibrylatora. Niestety bezskutecznie.
"Kronenzeitung" podaje, że dochodzenie w sprawie wypadku prowadzi Gerhard Kronreif z prokuratury. Kronreif stwierdził: "Ze względu na rodzaj pojazdu możliwa jest precyzyjna analiza danych elektronicznych – a tym samym zachowania kierowcy" - powiedział.
Śledczy zbadają także, czy czerwone światło na przejeździe kolejowym zostało włączone w odpowiednim czasie. Pewne jest natomiast, że Manninger w chwili wypadku był w samochodzie sam.
Urodzony w 1977 roku Alex Manninger w 1997 roku dołączył do Arsenalu. Tym samym został pierwszym austriackim piłkarzem, który zagrał w Premier League. Później grał w takich klubach jak ACF Fiorentina, Espanyol i Bologna. Później grał również na bramce w Udinese, Juventusie, Augsburgu i Liverpoolu. Zakończył karierę w 2017 roku.