Sześć złotych medali to za mało na premię finansową. Król nart Johannes Klaebo nie może liczyć na dodatkową gratyfikację, bo norweski komitet olimpijski (NOK) nie wypłaca premii za osiągnięcia na igrzyskach. Kanał fińskiej telewizji publicznej YLE porównał premie medalowe poszczególnych krajów i docenił Polskę.
- Norweski Komitet Olimpijski nie wypłaca premii finansowych za medale. Jak tłumaczy to prezes norweskiej konfederacji sportu?
- Polska znalazła się na piątym miejscu w rankingu wysokości nagród medalowych według fińskiej telewizji YLE. Na co mogą liczyć polscy medaliści?
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Za medale nie płacą też komitety olimpijskie w Szwecji i Islandii. Z kolei Finlandia wypłaca 50 tysięcy euro za złoty medal, ale jej reprezentanci nie stanęli w tym roku na najwyższym stopniu podium. Za pozostałe miejsca na podium fińscy sportowcy mogą liczyć na 30 i 20 tys. euro. Z kolei premie w Danii ustalone zostały na, odpowiednio, 14, 10 i 7 tysięcy euro.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Prezes norweskiej konfederacji sportu Tore Oevrebo wyjaśnił, że norwescy medaliści nie otrzymują premii finansowych, ponieważ NOK woli te pieniądze przeznaczyć na rozwój młodych talentów i pomoc dla biedniejszych dyscyplin. Argumentem jest to, że najlepsi sportowcy posiadają lukratywne kontrakty sponsorskie i zarabiają odpowiednio dużo w Pucharze Świata.
Nasi medaliści olimpijscy otrzymują natomiast automatycznie stypendium sportowe w wysokości 15 tysięcy euro rocznie, bez względu na liczbę miejsc na podium - dodał.
Kanał fińskiej telewizji publicznej YLE porównał premie medalowe poszczególnych krajów uczestniczących w igrzyskach i według stacji jedne z najciekawszych wynagrodzeń przygotowała Polska, która znalazła się na piątym miejscu w rankingu wysokości nagród.
Poza Singapurem i Hongkongiem, to ten kraj ten dba najlepiej o swoich złotych medalistów i jest to pokaźna gotówka, samochód i mieszkanie, a poza tym - co jest bardzo ważne, sportowa emerytura. To jest naprawdę coś - podkreślono.
Stacja podała za przykład Kacpra Tomasiaka, który za swoje dwa srebrne medale i jeden brązowy tylko w gotówce otrzyma aż 300 tysięcy euro, natomiast "supermistrz" Klaebo - zero.
Tak więc bogate kraje skandynawskie wypadają słabo i wyróżniają się wręcz skąpstwem - dodano.
Według rankingu zaprezentowanego przez stację, Klaebo - gdyby reprezentował Polskę - mógłby liczyć na milion euro. Gdyby posiadał paszport Kazachstanu to nawet 1,3 mln euro, a gdyby reprezentował barwy Estonii - 600 tysięcy euro.