Osłabiona kadrowo Jagiellonia nie dała rady nawet zremisować z walczącą o mistrzostwo kraju Pogonią Szczecin, choć objęła w tym meczu prowadzenie. Okazało się jednak, że jeden celny strzał to za mało, by zdobyć choćby punkt.

REKLAMA

W zespole gospodarzy nie zagrali jego liderzy - Michał Pazdan i Taras Romanczuk, którzy pauzowali za żółte kartki, do tego doszła absencja młodzieżowca Miłosza Matysika, który bardzo dobrze prezentował się w drugiej części sezonu i - w tej sytuacji kadrowej - na stoperze w meczu z Pogonią zagrał debiutant z drugiej drużyny Jagiellonii Patryk Czerech. W Pogoni sztab szkoleniowy dokonał pięciu zmian w składzie, który przed tygodniem przegrał u siebie z Wisłą Płock.

Do strzelenia gola przez Jagiellonię przewagę w pierwszej połowie miała Pogoń, która już w czwartej minucie mogła objąć prowadzenie. Bardzo aktywny od początku meczu Jean Carlos Silva dośrodkował z prawej strony, a zamykający akcję Jakub Bartkowski z pola karnego przestrzelił. W ósmej groźny strzał Sebastiana Kowalczyka z linii "szesnastki" został zablokowany.

W tej fazie meczu goście długo utrzymywali się przy piłce, seriami wykonywali rzuty rożne, ale gospodarze skutecznie rozbijali te ataki. Sami jednak byli praktycznie niewidoczni w ofensywie.

Było tak do 25. min, gdy ich pierwsza groźniejsza akcja zakończyła się golem. Piłkę z lewej strony dograł Bojan Nastic, a Brazylijczyk Diego Carioca technicznym uderzeniem w długi róg zdobył bramkę dla Jagiellonii.

Gospodarze niemal od razu mogli stracić prowadzenie, ale Pavels Steinbors wygrał pojedynek sam na sam z Jeanem Carlosem. W 34. min brazylijski skrzydłowy Pogoni przebiegł z piłką od połowy boiska do pola karnego białostoczan, zagrał płasko, a Kamil Grosicki trafił do siatki dając Pogoni wyrównanie. W doliczonym czasie przed szansą bramkową stanęli Carioca i Bartosz Bida, ale ofensywni gracze zespołu z Białegostoku nieco sobie przeszkadzając, nie zdołali oddać celnego strzału z pola karnego Pogoni.

Scenariusz od początku drugiej połowy był podobny. Atakowała Pogoń; w 53. i 54. min Steinbors uratował Jagiellonię przed utratą bramki, najpierw broniąc strzał Macieja Żurawskiego, a później odbił piłkę, która mogła skończyć się trafieniem samobójczym.

Kluczowa akcja meczu miała miejsce w 73. min i w niej łotewskiemu bramkarzowi białostoczan zabrakło nieco szczęścia. W zamieszaniu nie zdołał odbić piłki, ta znalazła się za nim, a Kamil Drygas, który pojawił się na boisku po przerwie, bez problemu zdobył bardzo ważną dla "Portowców" bramkę. W 77. min znowu Steinbors musiał pokazać swoje umiejętności, gdy po kontrze Grosicki zagrał piłkę w pole karne, a Michał Kucharczyk znalazł się w sytuacji sam na sam.

W końcówce meczu szkoleniowiec białostoczan Piotr Nowak zmienił skład na ultra ofensywny, ale miejscowi nie zdołali wyrównać.

Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 1:2 (1:1)

Bramka: 1:0 Diego Carioca (25), 1:1 Kamil Grosicki (34), 1:2 Kamil Drygas (73).

Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Martin Pospisil, Karol Struski, Bogdan Tiru, Patryk Czerech, Marc Gual, Przemysław Mystkowski. Pogoń Szczecin: Damian Dąbrowski, Mariusz Fornalczyk.

Sędzia: Damian Kos (Gdańsk).

Widzów: 6 486.

Jagiellonia: Pavels Steinbors - Paweł Olszewski, Bogdan Tiru, Patryk Czerech (87. Fedor Cernych), Bojan Nastic - Bartłomiej Wdowik (78. Andrzej Trubeha), Martin Pospisil (87. Filip Piszczek), Karol Struski (78. Przemysław Mystkowski), Diego Carioca - Marc Gual, Bartosz Bida (68. Kacper Tabiś)

Pogoń: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Mariusz Malec, Kostas Triantafyllopoulos, Paweł Stolarski (66. Kamil Drygas) - Damian Dąbrowski, Jean Carlos Silva (85. Benedikt Zech), Sebastian Kowalczyk, Maciej Żurawski (66. Michał Kucharczyk), Kamil Grosicki (77. Kacper Kostorz) - Luca Zahovic (66. Mariusz Fornalczyk).