To jedna z dwóch głównych wiosek olimpijskich zimowych igrzysk 2026 roku. W Cortinie d'Ampezzo sportowcy zamieszkają w 377 mobilnych domkach w cichej dolinie, około godziny spacerem od miasta.

REKLAMA

  • Sportowcy podczas igrzysk olimpijskich 2026 w Cortinie d’Ampezzo zamieszkają w 377 mobilnych domkach położonych w cichej, ale zimnej dolinie, godzinę spacerem od miasta.
  • W tej wiosce olimpijskiej zamieszka około 1400 osób - sportowców, trenerów i członków sztabów.
  • Do dyspozycji mieszkańców będą stołówka, siłownia i pomieszczenia do wspólnego spędzania czasu.
  • Po zakończeniu igrzysk cała infrastruktura zostanie zdemontowana, a domki trafią na kempingi w różnych częściach Włoch.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W Cortinie d’Ampezzo odbędzie się rywalizacja w kobiecym narciarstwie alpejskim, curlingu, bobslejach, saneczkarstwie i skeletonie.

1400 osób w wiosce olimpijskiej w Cortinie d'Ampezzo

Organizatorzy oczekują, że w tej - jednej z dwóch głównych, a z sześciu ogólnie - wiosce olimpijskiej zamieszka ok. 1400 osób: sportowców, trenerów czy członków sztabów. Jak zapowiedziano, mogą oni liczyć na komfort i... "wyjątkowe doświadczenie". Choć na miejscu będzie do dyspozycji stołówka, siłownia, a także pomieszczenia do wspólnego spędzania wolnego czasu, warunki trudno uznać za idealne.

"Pokoje są proste i spartańskie" - napisała AP. Do tego zwrócono uwagę, że choć mieszkańcy wioski będą otoczeni pięknymi górami i mają zapewnioną ciszę, jednak dolina, w której stanęły domki, jest zimna i wilgotna.

Tutaj jest tylko las. Owszem, wiatr to żywioł, ale nie wieje tutaj każdego dnia ani przez cały dzień. Mogą trafić się mroźne dni, a czasem o wiele przyjemniejsze, ale fakt jest taki, że jest to obszar naturalny i jest tu po prostu zimno - przyznał dyrektor odpowiedzialny za budowę wioski Paride Casagrande.

Można się odizolować

Z kolei zajmujący się olimpijską infrastrukturą z ramienia rządu Fabio Saldini argumentował, że lokalizacja będzie idealna dla sportowców przygotowujących się do najważniejszych występów.

To bardzo cicha część Cortiny, gdzie można usłyszeć "dźwięki gór", odizolować się, jeśli ktoś tego potrzebuje, skoncentrować się, ale też wyjść i potrenować w przyjemnym otoczeniu - zaznaczył.

Po zakończeniu olimpijskich i paralimpijskich zmagań wszystkie domki i cała infrastruktura zostaną stamtąd usunięte i po wiosce ma nie zostać żaden ślad.

Gwiazdy wolą hotele

Według norweskiej agencji NTB, to wszystko jednak nie przekonało m.in. Norwegów, którzy postanowili zamieszkać w hotelach, a nie w oficjalnej wiosce. Łatwo wyobrazić sobie, że podobne decyzje podejmą gwiazdy narciarstwa alpejskiego, jak Amerykanki Mikaela Shiffrin czy Lindsey Vonn.

Każdy domek podzielony jest na dwa najwyżej dwuosobowe pokoje z łazienką. Są oczywiście ogrzewane, a temperaturę ustawiają sami goście, ale wyjście z nich na posiłek, kawę czy na trening będzie wymagało ciepłego ubioru. Należy spodziewać się mniej lub bardziej silnych mrozów, a nawet jeśli o poranku gości przywitają promienie słońca, podkreślające malowniczość doliny, ziemia w dalszym ciągu będzie zmarznięta lub przynajmniej zimna i wilgotna.

Domki przewieziono do doliny specjalnymi, ponadwymiarowymi ciężarówkami. Po zakończeniu igrzysk mają zostać przetransportowane na różne kempingi na terenie Włoch.

Igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo odbędą się 6-22 lutego, a zmagania paralimpijskie 6-15 marca.