Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek na stacji PKP w Białym Dunajcu w powiecie tatrzańskim. Pociąg potrącił tam śmiertelnie człowieka. Na miejscu pracują wszystkie służby ratunkowe, a pasażerowie muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Jedyna trasa kolejowa do Zakopanego była przez jakiś czas zablokowana. Po godz. 17.00 ruch udało się przywrócić.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Jak wynika z pierwszych ustaleń, do wypadku doszło tuż po godzinie 14:00 w Białym Dunajcu w powiecie tatrzańskim.

Pociąg relacji Zakopane-Gdynia, którym podróżowało około 650 pasażerów, potrącił osobę znajdującą się na torach.

Niestety, mimo szybkiej reakcji służb, życia poszkodowanego nie udało się uratować.

W wyniku zdarzenia żaden z pasażerów pociągu nie odniósł obrażeń.

Na miejscu pracują wszystkie służby. Trwa zabezpieczenie terenu i czynności wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia - przekazał kapitan Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Utrudnienia w ruchu kolejowym

Wypadek spowodował, że jedyna trasa kolejowa do Zakopanego została zablokowana.

Anna Zakrzewska z biura prasowego PKP Intercity przekazała, że zorganizaowana została komunikacja zastępcza dla 650 pasażerów pociagu "Kaszub". Zostali oni przewiezieni autobuami do Nowego Targu, skąd pojadą w dalszą trasę pociągiem.

Jak infiormuje reporter RMF FM Maciej Pałahicki po godz. 17.00 udało sie przywrócić ruch na kolejowej trasie do stolicy Tatr, ale wiele pociągów wyjeżdżających z Zakopanego z turystami, którzy spędzali pod Tatrami długi weekend ma duże opóźnienia.

Pociąg "Kazimierz" do Bydgoszczy ma ponad trzy godziny opóźnienia, a "Tatry" do Warszawy przyjedzie co najmniej dwie godziny później, niż zakładał rozład jazdy.

Podobnie jest pociągami jadacymi w stronę Zakopanego - one notują opóżnienia nawet do ponad trzech gdzin.