Druhowie ochotnicy z Ratułowa Dolnego na Podhalu i z Nowej Białej na Spiszu, gdzie w ubiegłym roku wybuchł gigantyczny pożar zabudowań, dostaną nowe wozy gaśnicze. W obu miejscowościach są drewniane budynki, a ukształtowanie terenu, w razie wybuchu ognia, nie ułatwia strażakom prowadzenia akcji.

REKLAMA

Pieniądze na zakup wozów pochodzą z ogólnej rezerwy budżetu państwa.

Samochody ratowniczo-gaśnicze dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Białej i w Ratułowie były bardzo wyczekiwane, żeby nie powiedzieć - wymarzone przez druhny i druhów z tych jednostek. Poprawią one w istotny sposób bezpieczeństwo na Podhalu i Spiszu - podkreśla poseł Anna Paluch.

Strażacy z Ratułowa Dolnego dostaną ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy. 960 tys. zł na jego zakup pochodzi z ogólnej rezerwy budżetu państwa, a 240 tysięcy zł z środków gminy Czarny Dunajec.

W jednostce tej służy 44 druhów, dysponują dwoma pojazdami. Nowy ciężki wóz ratowniczo-gaśniczy pozwoli jednostce na zachowanie pełnej gotowości. W działaniach ratowniczych bezcenne są kompetencje osób, które w nich uczestniczą, ale równie istotny jest sprzęt, którym dysponują, dlatego rząd przykłada do tego dużą wagę - podkreśla wojewoda Łukasz Kmita.

Druhowie z Nowej Białej otrzymają lekki samochód ratowniczo-gaśniczy, wart ok. 280 tys. zł, 180 000 tysięcy zł na ten zakup będzie pochodzić z rezerwy budżetu państwa, 100 tysięcy zł przeznaczy gmina Nowy Targ.

W OSP Nowa Biała służy 30 osób. Dodatkowy, nowy samochód będzie wsparciem dla wszystkich działań ratowniczych prowadzonych na terenie, gdzie jest zwarta zabudowa mieszkalna i gospodarcza, a bliskość rzeki Białki wiąże się z ryzykiem lokalnych powodzi i podtopień. Nowy samochód zostanie wyposażony w napęd na cztery koła i motopompę służącą pobieraniu wody z potoku przeciwpożarowego, który jest jedynym sprawdzonym punktem czerpania wody w tej miejscowości.