Poranny pośpiech zakończył się dla 46-letniego kierowcy Volkswagena Polo wnioskiem o ukaranie do sądu. Mężczyzna zatrzymany przez policjantów grupy SPEED w miejscowości Nadolice Wielkie (woj. dolnośląskie) w kilka minut "uzbierał" aż 65 punktów karnych.

REKLAMA

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Brawura za kierownicą i nadmierna prędkość są wciąż głównymi przyczynami wypadków drogowych. Kierowca Volkswagena Polo z powiatu wrocławskiego przeszedł jednak samego siebie.

W trakcie swojej szaleńczej jazdy mężczyzna przekroczył dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązywało ograniczenie do 40 km/h - poruszał się z prędkością co najmniej 104 km/h - mówi st. asp. Łukasz Porębski.

Wyprzedzał na skrzyżowaniu, wyprzedzał bezpośrednio na przejściu dla pieszych, nie stosował się do znaku B-25 - zakaz wyprzedzania, przekraczał linię podwójną ciągłą P-4, zajmował więcej niż jeden pas ruchu w wyznaczonym kierunku - wymienia.

Podczas próby zatrzymania pojazdu do kontroli drogowej nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. W trakcie jednego z manewrów doszło nawet do kontaktu pomiędzy samochodem osobowym a radiowozem, w wyniku czego oba pojazdy zostały uszkodzone.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Pędził, bo spieszył się do pracy

Po zatrzymaniu mężczyzna tłumaczył, że... spieszył się do pracy. Policjanci nie mieli jednak wątpliwości, że jego jazda realnie zagrażała życiu i zdrowiu innych uczestników ruchu drogowego.

Efekt? Aż 65 punktów karnych, a do tego wniosek o ukaranie skierowany do sądu. To właśnie sąd zdecyduje o dalszych konsekwencjach, w tym o możliwej utracie prawa jazdy.

Policja apeluje do kierowców o rozsądek i odpowiedzialność na drodze. Jak przypominają funkcjonariusze, droga nie jest torem wyścigowym, a kilka zaoszczędzonych minut nigdy nie jest warte utraty prawa jazdy, zdrowia czy życia własnego lub innych.

Nie ma i nie będzie pobłażania dla kierowców, którzy świadomie łamią przepisy i stwarzają zagrożenie na drogach - podkreśla st. asp. Łukasz Porębski, apelując szczególnie o ostrożność w obszarach zabudowanych i w rejonach przejść dla pieszych.