Starszy mężczyzna wjechał pod prąd na autostradę A4, doprowadzając do czołowego zderzenia. "Sprawca to 87-letni mieszkaniec Świdnicy" - przekazała RMF24 Anna Tersa, rzeczniczka legnickiej policji. Jakie poniesie konsekwencje?
W nocy z wtorku na środę doszło do groźnego zdarzenia na autostradzie A4 między Złotoryją a Legnicą Południe (86 km w kierunku Wrocławia). Około godziny 2:30 dwa samochody osobowe zderzyły się czołowo po tym, jak starszy kierowca wjechał na autostradę pod prąd.
Kierujący pojazdem marki Suzuki - jadąc pod prąd autostradą - doprowadził do zderzenia czołowego z kierującym Fordem. Sprawca zdarzenia to 87-letni mieszkaniec Świdnicy - przekazała RMF24 asp. Anna Tersa, rzeczniczka legnickiej policji.
Kierowcom nic się nie stało. 87-letni mężczyzna trafił do szpitala, gdzie przebadano go na obecność alkoholu we krwi - był trzeźwy, nie potrafił jednak jednoznacznie wskazać powodów swojego postępowania.
Policjanci tymczasowo zatrzymali prawo jazdy 87-latkowi, celem przeprowadzenia czynności pod kątem orzeczenia sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Sporządzili również wniosek o skierowanie na badania lekarskie - powiedziała nam rzeczniczka.
Teraz wszystko w rękach sądu. Kiedy sprawa kierowana jest do sądu, policja nie wystawia mandatu. Sąd podejmie decyzję najprawdopodobniej o zatrzymaniu prawa jazdy na stałe - dodała Anna Tersa.
Przez około półtorej godziny ruch na tym odcinku A4 był całkowicie zablokowany. Obecnie trasa jest już przejezdna.