​Zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem ludźmi usłyszało dwóch obywateli Ukrainy zatrzymanych przez warszawską policję. Mężczyźni odpowiedzą też za wykorzystywanie osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, w tym uchodźców wojennych.

REKLAMA

  • Dwóch obywateli Ukrainy zostało zatrzymanych przez warszawską policję i usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem ludźmi oraz wykorzystywaniem osób w trudnej sytuacji życiowej.
  • W wyniku policyjnej akcji uwolniono 8 przetrzymywanych obywateli Ukrainy, a 12 innych deportowano z powodu zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa.
  • Poszkodowanym zapewniono pomoc, a podejrzanym grozi do 25 lat więzienia za m.in. handel ludźmi, produkcję i przemyt narkotyków.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Mężczyźni publikowali ogłoszenia, w których pisali, że szukają osób do pracy w call center. Zapraszali kandydatów do siedziby firmy w jednym z domów w warszawskiej dzielnicy Ursynów.

Tam mieli zachowywać się agresywnie. Policjantów o wszystkim powiadomił 22-latek, który opisywał, że był zastraszany, a potem siłą przetrzymywany. Na szczęście udało mu się uciec.

W ten sposób funkcjonariusze trafili do wspomnianego domu, w którym przeprowadzili akcję. W środku było 8 przetrzymywanych osób. Wszyscy to obywatele Ukrainy.

W trakcie interwencji doszło do serii zatrzymań.

12 Ukraińców w wieku 18-25 lat zostało już deportowanych, bo służby uznały, że stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

Dwaj inni usłyszeli zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Mieli zajmować się m.in. produkcją czy przemytem narkotyków oraz handlem ludźmi. Grozi im do 25 lat więzienia.

Dziewięć osób poszkodowanych przez przestępców - 6 mężczyzn i 3 kobiety, w tym wspomniany 22-latek - zostało objętych przez prokuratora statusem pokrzywdzonych. Zapewniono im niezbędną pomoc.